Muzyka w formacie MP3 i sprzedawana online wydaje się być przyszłością tego segmentu przemysłu rozrywkowego. Wytwórnie muzyczne, a także gracze z branży IT bez ustanku szukają odpowiedniego modelu biznesowego, który pozwoliłby zrównoważyć spadające przychody z tytułu sprzedaży tradycyjnych albumów.
>> Czytaj także: Dobro kultury czy „produkt” – jak to jest z muzyką?
Na rynku tym bezapelacyjne dominuje iTunes, sklep firmy Apple. Oprócz muzyki można w nim kupić także filmy i odcinki seriali. W batalii liczy się również Amazon, największy sklep internetowy świata. Nowy gracz miałby niełatwy orzech do zgryzienia i to pomimo faktu, że cały rynek niezwykle dynamicznie rośnie. Nowe pomysły na biznes sprawiają, że oferta jest coraz ciekawsza i finansowo przystępna dla internautów.
:[SONDA]:Wejście Google na ten rynek mogłoby sporo zmienić. Przede wszystkim dlatego, że firma dysponuje ogromnymi środkami finansowymi, które pozwolić jej mogą na eksperymentowanie z różnymi modelami sprzedaży muzyki. Pierwsze plotki o muzycznym projekcie, nad którymi rzekomo pracuje Google, pojawiły się podczas styczniowych targów elektroniki. Przedstawiciele firmy mieli rozmawiać na ten temat z największymi wytwórniami muzycznymi.
>> Czytaj także: Niagaro – muzyka na żądanie, także za darmo
Pojawienie się nowej firmy byłoby także na rękę tym ostatnim – chciałyby one bowiem końca dominacji Apple, co umożliwić by mogło negocjacje korzystniejszych warunków współpracy. Trzy z czterech największych wytwórni uruchomiły wspólnie w grudniu 2009 roku projekt VEVO w ramach YouTube, co miało na celu m.in. ukrócenie korzystania z materiałów chronionych prawem autorskim przez osoby do tego nieuprawnione.
Według CNET News Google miałoby uruchomić serwis muzyczny dla publiczności jeszcze tej jesieni. W ofercie miałyby znaleźć się zarówno utwory do kupienia, jak i dostępne w streamingu. Czy tak będzie faktycznie, zapewne niedługo się dowiemy.















