Pilotaż e-recepty w Siedlcach i Skierniewicach obejmuje na razie test oprogramowania, a od maja planowane jest wystawianie pierwszych e-recept dla pacjentów z tych miast. E-recepty mają być ułatwieniem zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów. Dzięki nim nie będzie już problemów z gubieniem dokumentów lub z nieczytelnie wypisanymi receptami ewentualnie z brakiem podpisu i pieczątki lekarza. Ponadto, jeśli lekarz przepisze choremu kilka leków, pacjent będzie mógł bez problemu wykupić je w różnych aptekach.
Od 1 lipca 2018 roku jedyną obowiązującą w Polsce formą zwolnienia lekarskiego będzie zwolnienie elektroniczne. Od początku bieżącego lekarze są powoli przygotowywani do tych zmian. Od lutego każdy lekarz może otrzymać tylko 4 bloczki z drukami ZUS/ZLA, służące do wystawiania zwolnień z pracy z powodu choroby, natomiast w marcu dostanie 3 bloczki, w kwietniu 2, a od maja zaledwie jeden.
E-zwolnienia to oszczędność czasu. Jak wynika z raportu „E-zdrowie oczami Polaków” (więcej o raporcie „E-zdrowie oczami Polaków” piszemy też w DI), podczas 20-minutowej wizyty lekarz aż 16 minut poświęca na uzupełnienie dokumentacji medycznej, czyli wypełnienie historii choroby pacjenta i jego danych osobowych, wypisanie recept i zwolnienia. Oznacza to, że na zbadanie pacjenta zostają mu niecałe 4 minuty. Nowy system doprowadzi do odwrotnej sytuacji.
Elektroniczne dokumenty będą automatycznie wysyłane do ZUS, co zwolni pracownika z obowiązku dostarczenia pracodawcy w ciągu 7 dni otrzymanego „papierowego” zwolnienia lekarskiego. Skróci się okres oczekiwania na wypłatę świadczeń z ZUS. Skorzysta też pracodawca, który dostanie natychmiastową informację o otrzymaniu przez pracownika zwolnienia lekarskiego.
Zmiany wprowadzane są powoli, jednak każdy lekarz może już teraz zacząć korzystać z dostępnych na rynku oprogramowań. W ten sposób wcześniej przygotuje się do nadchodzącej cyfryzacji i nie odczuje tak mocno zmiany przepisów.
Autor: Łukasz Kamiński, LekSeek Polska















