Z ankiety przeprowadzonej wśród użytkowników porównywarki Ceneo wynika m.in. że 67% odwiedzających kupuje odzież, obuwie, dodatki i bieliznę w sieci. Serwisy uruchamiają wirtualne przymierzalnie, podają szczegółowe dane (wymiary), aby zachęcić internautów do zakupów, dzięki czemu zainteresowanie rynkiem odzieżowym w sieci systematycznie rośnie.
Jeśli rośnie zainteresowanie branżą odzieżową w internecie, znajdą się i tacy, którzy zechcą ten fakt wykorzystać. Kolejne produkty muszą trafić do internautów lub po prostu zostać zauważone, a to wszystko leży w rękach działów marketingu i reklamy.
Biorąc pod uwagę fakt, że branża reklamy online zanotowała w zeszłym roku 15% wzrostu w stosunku do roku poprzedniego, szanse na to są spore. Według badania IAB AdEx firmy wydały 1,6 mld złotych na reklamę w sieci w 2010 roku.
>> Czytaj też: Francja chce opodatkować zyski z reklam online
:[SONDA]: Kolejnym miejscem na reklamę mają być grafiki i zdjęcia. Na jej korzyść ma przemawiać mała inwazyjność (niewielkie zmiany w kodzie strony i brak rezygnacji z dotychczasowych form reklamy). Picadoo jako jeden z pierwszych w Polsce oferuje tego typu reklamę.
Dymki ukazujące się po najechaniu kursorem na odpowiedni element grafiki przedstawiają ofertę sklepu internetowego, bezpośredni adres do zakupu lub szczegółowe dane. Picadoo zarabia, pobierając część z prowizji od właścicieli serwisów. Zyski są liczone za każde kliknięcie, co może pozwolić na monitorowanie wzrostów i spadków zainteresowania nową formą reklamy.
– Picadoo jest szczególnie atrakcyjne dla produktów, które kupujemy zainspirowani zdjęciami. Oprócz odzieży to przede wszystkim elementy wystroju wnętrz, sprzęt sportowy, ale także turystyka czy gadżety – tłumaczy Krzysztof Czuba z Picadoo.
:[IMG-90e32]:Zarówno wydawcy, jak i reklamodawcy rozliczani są w systemie CPC (Cost per click). Po stronie wydawcy leży dodanie jednej linii kodu do strony. Reklamodawca zaś powinien przygotować bazę swoich produktów, używając XML.
– Chcemy, aby Picadoo było postrzegane jako ciekawa i przydatna funkcjonalność, a nie reklama. I dzięki temu osiągać jeszcze wyższą efektywność – mówi Krzysztof Czuba.
>> Czytaj też: Pusty SMS? Ta reklama to oszustwo
Picadoo został dofinansowany ze środków PO IG 8.1 jako jeden ze 160 projektów. Usługa została uruchomiona testowo w kilku serwisach internetowych traktujących o modzie. Więcej szczegółów na stronie picadoo.pl





