– Prezentujemy dziś zupełnie nowy sposób dzielenia się: teraz możecie wysyłać linki do waszych plików i folderów – informują twórcy usługi Dropbox na swoim blogu. W rzeczywistości jednak rozwiązanie istnieje już od pewnego czasu, także w samym Dropboksie.
Czytaj także: Dropbox z nowym interfejsem webowym
Do tej pory użytkownicy mogli wysyłać linki jedynie do materiałów, które znajdowały się w folderze „Public” oznaczonym jako publicznie dostępny. Ułatwiało to dbanie o prywatność, gdyż w prosty sposób można było sprawdzić, do jakich materiałów mogą uzyskać dostęp inni internauci.
Obecnie sytuacja wygląda nieco bardziej skomplikowanie, a wykorzystując link możemy się teraz dzielić materiałami z dowolnego katalogu. Jak tłumaczą przedstawiciele Dropboksa, pliki, do których przesyłamy linki, nie zawsze pobierane będą automatycznie na dysk, a treści multimedialne, takie jak zdjęcia czy filmy, przejrzeć możemy po prostu z poziomu witryny narzędzia.
Co ciekawe, obecnie Dropbox znacznie zbliżył się do modelu działania witryny Megaupload, którą na początku roku zamknęło FBI. W tym przypadku użytkownicy nie są jednak w żaden sposób wynagradzani za pliki przesyłane do strony, a zatem internautom brakuje również motywacji do udostępniania ciekawych multimediów.





