Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Czy nowe sklepy internetowe splajtują po zniesieniu lockdownu? Co robią, by po rekordowym 2020 r. utrzymać klientów?

11-05-2021, 15:22

2020 był rekordowym rokiem pod względem liczby nowo otwieranych sklepów w internecie. Znaczna część z nich otwierała się pod wpływem pandemicznych obostrzeń, które utrudniły zarobkowanie stacjonarnym sprzedawcom, a miliony osób skłoniły do robienia zakupów w sieci. Co się z nimi stanie, jeśli galerie i supermarkety otworzą się znowu na dobre? Jak wskazuje analiza Shopera, polskie sklepy internetowe mają sporo sposobów, by rozwijać się, a w branży e-commerce jest jeszcze sporo miejsca dla kolejnych biznesów.

Pytanie o to, czy klienci nie porzucą zakupów internetowych, gdy zaczną znikać obowiązujące od miesięcy obostrzenia, powraca wraz z odmrażaniem kolejnych sektorów gospodarki. Kryje się za nim obawa, że rentowność internetowego handlu spadnie, podcinając skrzydła e-biznesom zakładanym w ostatnich kilkunastu miesiącach.

W Wielkiej Brytanii, gdzie luzowanie lockdownu rozpoczęto już w kwietniu, odzieżowy multisklep internetowy Mytheresa zapowiedział, że spodziewa się znacznego spowolnienia wzrostu w połowie roku. Jego główni sieciowi konkurenci Boohoo i Asos dokonują obecnie dużych inwestycji zwłaszcza w reklamę w mediach społecznościowych, by przekonać do zakupów online jak najwięcej klientów, nim znikną wszystkie obostrzenia.

Reklama receptą na złą koniunkturę

Podobną strategię przyjęły w ubiegłym roku także sklepy internetowe działające na platformie Shoper w kategorii Sport i podróże. Pandemiczne warunki, które podbiły sprzedaż e-sklepów odzieżowych, dziecięcych czy wnętrzarskich, nie były korzystne dla sprzedawców sprzętu dla aktywnych. Dlatego też, jak wynika z raportu “Nowy świat e-commerce” Shopera, sklepy z tej kategorii najchętniej ze wszystkich inwestowały w działania reklamowe. Niemal co drugi zakup w tych sklepach (48 proc.) w 2020 r. miał miejsce dzięki kampaniom reklamowym. Dla porównania w branżach Dzieci oraz Dom i ogród, którym pandemia samoistnie przysporzyła klientów, reklama wygenerowała odpowiednio 34 i 31 proc. zakupów.

- Latem ubiegłego roku sprzedaż w sklepach internetowych dla aktywnych, była na platformie Shoper niemal dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Skala wzrostu nie odbiega od wyników z pozostałych branż. Pokazuje, że w czasie niesprzyjającym wychodzeniu z domu, możliwe było utrzymanie wzrostowego trendu nawet wtedy, gdy część kupujących chętniej wykorzystywała urlopy na na remont mieszkania niż na wakacyjny wyjazd. W tym roku w podobnej sytuacji mogą być internetowe sklepy wnętrzarskie i spożywcze, gdzie wzrosty sprzedaży i zawieranych transakcji były w czasie pandemii największe. Ich właściciele już dziś powinni przestawić się na tryb aktywnego przyciągania klientów. Do dyspozycji mają wiele narzędzi, którymi skutecznie można to robić - podpowiada Oliwia Tomalik, Marketing Manager w Shoper.

Z przeprowadzonego badania wynika, że właściciele sklepów internetowych inwestują w wiele działań, które mają na celu przyciągnięcie klientów do ich witryn. W 2020 r. zdecydowanie dominowały pośród nich social media: 12 proc. badanych korzystało z płatnych reklam na Facebooku, 11 proc. korzystało z reklam Google Ads oraz działań z zakresu pozycjonowania (11 proc.). W czołówce metod stosowanych do przyciągnięcia klientów znalazły się także nowoczesne i szybkie płatności - 10 proc.

Internetowe biznesy odporne na recesję?

2020 rok pokazał, że internet to kanał sprzedaży, odporny na lockdowny i zamrożenia gospodarki. Choć wciąż nie jest pewne, jaka gospodarka wyłoni się z covidowego zamieszania, polscy e-sprzedawcy pozostają optymistami i już planują kolejne inwestycje w swoje sklepy. Jak pokazuje raport Shopera "Nowy świat e-commerce", 41 proc. właścicieli sklepów internetowych planuje w 2021 roku wprowadzić nowe produkty i nawiązać współpracę z nowymi dostawcami, tyle samo będzie inwestować w reklamę.

- Polski handel internetowy należy do najbardziej dynamicznie rosnących rynków europejskich. 2020 rok wyraźnie ten wzrost przyspieszył – wiele firm musiało przejść w trakcie światowego lockdownu szybki kurs e-sprzedaży, co przełożyło się m.in. na kolejne optymistyczne prognozy. Dziś szacuje się, że wartość brutto polskiego e-handlu w ciągu pięciu lat osiągnie poziom ponad 160 mld zł. Chcąc wykorzystać ten potencjał, przedsiębiorcy już działający w kanale online oraz wszyscy ci, którzy dopiero zamierzają uruchamiać sprzedaż w sieci, powinni stawiać na omnichannel, czyli strategię sprzedaży, która obejmuje wszystkie dostępne kanały dotarcia i obsługi klienta. Bardzo ważne jest też inwestowanie w reklamę w mediach społecznościowych i wyszukiwarkach, bo tam klienci szukają produktów najbardziej - dodaje Oliwia Tomalik.


Źródło: Shoper