Ministrem cyfryzacji będzie Michał Boni

Premier Donald Tusk zaprezentował skład nowego gabinetu. Wiadomo już, że zgodnie z zapowiedziami powstanie ministerstwo, które będzie koordynowało sprawy związane z informatyzacją. Na czele tego resortu stanie Michał Boni.

Wiadomo już, że obok premiera w rządzie znajdzie się 19 osób:

  • Waldemar Pawlak – wicepremier i minister gospodarki,
  • Radosław Sikorski – minister spraw zagranicznych,
  • Jacek Rostowski – minister finansów,
  • Bartosz Arłukowicz – minister zdrowia,
  • Krystyna Szumilas – minister edukacji narodowej,
  • Marek Sawicki – minister rolnictwa i rozwoju wsi,
  • Michał Boni – minister administracji i cyfryzacji,
  • Mikołaj Budzanowski – minister skarbu,
  • Sławomir Nowak – minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej,
  • Marcin Korolec – minister środowiska,
  • Bogdan Zdrojewski – minister kultury i dziedzictwa narodowego,
  • Jarosław Gowin – minister sprawiedliwości,
  • Elżbieta Bieńkowska – minister rozwoju regionalnego,
  • Władysław Kosiniak-Kamysz – minister pracy i polityki społecznej,
  • Tomasz Siemoniak – minister obrony narodowej,
  • Joanna Mucha – minister sportu i turystyki,
  • Jacek Cichocki – minister spraw wewnętrznych oraz nadzór nad służbami specjalnymi,
  • Barbara Kudrycka – minister nauki i szkolnictwa wyższego,
  • Tomasz Arabski – szef Kancelarii Premiera i Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Oczekiwano, że powstanie coś takiego, jak Ministerstwo Cyfryzacji. Dzięki temu jeden podmiot mógłby koordynować zadania z zakresu informatyzacji, sieci teleinformatycznych oraz e-gospodarki. To nie oznacza jednak, że zadanie te zostałyby całkowicie odebrane innym ministerstwom. Nowy resort może być czymś w rodzaju koordynatora tych skomplikowanych zadań.

Czytaj: Ministerstwo Cyfryzacji może powstać. Decyzja niebawem

Pomysł utworzenia Ministerstwa Cyfryzacji miał swoich krytyków. Uważają oni, że rozwiązywanie problemów informatyzacji nie powinno zaczynać się od tworzenia nowych urzędów. Eugeniusz Gaca z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji sugeruje, że wystarczyłoby wyznaczenie pełnomocnika rządu w odpowiedniej randze.

Szef nowego resortu nie będzie się zajmował tylko „cyfryzacją” kraju, ale nadal będzie miał na głowie sprawy związane z administracją. Można dyskutować o tym, czy łączenie tych zadań było słuszne.

Czytelnicy Dziennika Internautów z pewnością pamiętają, że Michał Boni był zaangażowany w prowadzenie rozmów z „internautami i blogerami”. Teraz Fundacja Panoptykon, która w tych rozmowach uczestniczyła, wezwała ministra do wykorzystania doświadczeń z dyskusji.

Minister Michał Boni przedstawił (…) najważniejsze wyzwania na
drodze do budowy społeczeństwa informacyjnego w Polsce: szerokie
otwarcie publicznych zasobów wiedzy, radykalne ograniczenie dostępu do
danych retencyjnych, wypracowanie mechanizmu przeciwdziałania dziecięcej
pornografii w Internecie, reforma prawa autorskiego, stworzenie
platformy online służącej konsultacjom społecznym projektów aktów
prawnych oraz znalezienie konsensusu co do satysfakcjonujących granic
prawa dostępu do informacji publicznej. Fundacja Panoptykon jest
przekonana, że Ministerstwo Cyfryzacji powinno być jednym z centrów
dyskusji o tych problemach i jednym z głównych ośrodków tworzenia nowych
rozwiązań
– czytamy w komunikacie Fundacji.

Zapewne już niebawem gratulacje i komentarze posypią się z wielu innych stron, ale przed Michałem Bonim niełatwa droga. Oczekiwania wobec informatyzacji są duże, problemy skomplikowane, a poszukiwanie ich rozwiązań będzie niejednokrotnie wymagało przestawiania swojej optyki, jak to kiedyś nazwał Donald Tusk. Właśnie to „przestawianie optyki” może okazać się najtrudniejsze.

Czytaj: Premier zakazuje urzędnikom krytyki? Niech krytykują w sieci!

Marcin Maj

Dziennik Internautów

Serwis poradnikowo-newsowy. Internet w życiu, życie w internecie.

Obserwuj nas:
Facebook X Instagram