Jako że Groupon nie jest spółką giełdową, nie ma obowiązku publikowania swoich wyników finansowych. Ponieważ firma przebojem wdarła się do świadomości internautów i w niezwykle szybkim tempie zdobyła oszałamiającą popularność, nie trzeba było długo czekać, aż padną pytania o podstawy finansowe serwisu. Wall Street Journal dotarł do wewnętrznego komunikatu, z którego wynika, że Groupon radzi sobie nadzwyczaj dobrze.
>> Czytaj także: Grupowe zakupy rosną w siłę
:[SONDA]:W zeszłym roku firma miała osiągnąć przychody na poziomie 760 milionów dolarów, podczas gdy w roku 2009 wyniosły one zaledwie 33 miliony dolarów. Ponad 1/3 przychodów wygenerowana została poza Stanami Zjednoczonymi. Andrew Mason, dyrektor generalny firmy, w komunikacie dla pracowników dodał, że jego ambicją jest, by Groupon w tym roku osiągnął przychody liczone w miliardach. Przy obecnej tendencji jest to jak najbardziej możliwe, zwłaszcza że firma szybko poszerza swój geograficzny zasięg.
Internauci szybko dostrzegli potencjał tkwiący w zakupach grupowych. Tylko w Polsce oszczędności z tego tytułu osiągnięte za pośrednictwem Groupona szacuje się na 101 milionów złotych. Można się spodziewać, że w tym roku będą one znacznie wyższe, zwłaszcza że firma planuje ekspansję do kolejnych polskich miast (obecnie oferta dostępna jest w 23 miastach).
Groupon zatrudnia obecnie około czterech tysięcy pracowników, w 3/4 poza Stanami Zjednoczonymi. W zeszłym roku firma miała zaledwie 120 pracowników. W ciągu roku liczba miast uległa zwiększeniu z 30 do 565. Odbyło się to głównie dzięki przejęciu europejskich i azjatyckich konkurentów. Obecna liczba 51 milionów użytkowników powinna ulec zwiększeniu w tym roku do 150 milionów.





