Zamówienie do odebrania za milion dni?

Dostaliśmy krótki sygnał od Czytelnika DI, a jednocześnie klienta Merlin.pl: „Od jakiegoś czasu (w sklepie – przyp. red.) oferują terminy dostawy bardzo wysunięte, np. 100 000
000 005 dni.
Takiego towaru to nie odbiorą nawet moje pra, pra, pra, prawnuki”. Sprawdziliśmy tę informację w Merlinie.

Czytelnik Dziennika Internautów przesłał nam zrzut ekranu swojego zamówienia – widać na nim, że czas realizacji zamówienia wynosi 100 000 000 005 dni. „O błędzie została poinformowana też firma Merlin.pl w zeszłym tygodniu, ale bez odzewu” – napisał Czytelnik.

Przekierowaliśmy e-mail internauty bezpośrednio do działu PR Merlin.pl, pytając o błąd i procedurę przyjmowania takich sygnałów. Napisaliśmy: „Klient twierdzi, że
powiadamiał sklep o błędzie, ale nie dostał żadnej odpowiedzi. Czy taki
sygnał w ogóle dotarł i czy w takich wypadkach odpowiadacie Państwo
klientowi?”
.

Odpowiedź przyszła w ciągu godziny. Agata Czarnowska, specjalista PR Merlin.pl, potwierdziła zaistnienie opisywanego błędu: „Tak, kilku klientów zgłosiło nam podobny błąd, w
niektórych paczkach system źle naliczył termin dostawy. Jednak to tylko błąd
w wyświetlaniu się terminu, zamówienie jest realizowane poprawnie, w takim
czasie, jaki produkty mają podany w swoich opisach. Błąd został naprawiony”
.

Brak odpowiedzi na to konkretne zgłoszenie naszego Czytelnika Agata Czarnowska skomentowała następująco:
„Niestety nie wiem, na jaki adres klient wysłał mail. Prawdopodobnie do BOK,
skąd trafił do odpowiedniego działu. Zazwyczaj klienci otrzymują odpowiedź,
nie wiem, czemu akurat ten Pan jej nie otrzymał”
.

Przy okazji przetestowaliśmy system zakupów w Merlinie – opisywany przez Czytelnika błąd nie wyświetlił się przy składaniu jakiegokolwiek z próbnych zamówień, wygląda więc na to, że sklep szybko zadbał o właściwą pracę systemu.

Agnieszka Wesołowska