Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Wyświetlacze (bez)dotykowe, rozpoznające intencje użytkowników, mogą wejść do przestrzeni publicznej

06-04-2022, 09:03

W przestrzeni publicznej urządzenia - od bankomatów, przez automaty z biletami komunikacji miejskiej, po kasy samoobsługowe w sklepach i sieciach fast food - powszechnie wyposażane są w wyświetlacze dotykowe. Nowością jest wykorzystywanie w nich powłok redukujących drobnoustroje. Supernowością zaś - wykorzystywanie (bez)dotykowych interfejsów wykrywających ruch i intencje użytkownika.

Ponieważ z jednego wyświetlacza dotykowego korzysta czasem nawet kilka tysięcy użytkowników dziennie, wiele osób zaczęło mieć wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i higieny takich urządzeń.

Powłoki anti-microbial

Stosujemy powłoki typu anti-fingerprint, zapobiegające przywieraniu zanieczyszczeń czy powłoki anti-microbial, które zmniejszają liczbę drobnoustrojów i wirusów na powierzchni wyświetlacza. Skuteczność ostatniego rozwiązania wynosi co najmniej 99,9 proc. - mówi Sławomir Szweda, prezes Unisystemu, firmy specjalizującej się w projektowaniu, produkcji i wdrażaniu rozwiązań oraz dystrybucji wyświetlaczy, paneli dotykowych i komputerów przemysłowych.

Stosowane powłoki antybakteryjne zwykle zawierają nanocząsteczki srebra mające właściwości antyseptyczne. Inną możliwością jest powłoka opracowana przez firmę Kastus, wykorzystująca specjalny płyn zatapiany w szkle podczas produkcji urządzenia.   Powierzchnia cechuje się bardzo dużą trwałością i skutecznością działania, którą potwierdzają analizy laboratoryjne.  

Moduły dotykowe wykorzystywane w przestrzeni publicznej najczęściej zawierają wyświetlacze LCD TFT. Ich parametry są zależne od wielu czynników - między innymi od zakresu temperatur, w jakich mają być używane czy intensywności światła w miejscu, w którym się znajdują. Co istotne, aplikowanie dodatkowej powłoki nie wpływa na komfort korzystania z urządzenia.

Wyświetlacze (bez)dotykowe

Wyświetlacze (bez)dotykowe idą o krok dalej - umożliwiają interakcję z interfejsem za pomocą generowanego pola elektrycznego, bez konieczności dotykania wyświetlacza przez użytkowników (tzw. Hoover Touch). Tego typu interfejsy pozwalają nie tylko wykrywać proste gesty służące do interakcji, ale także przewidywać intencje osoby obsługującej urządzenie. Szersze wykorzystanie w przestrzeni miejskiej wydaje się być tylko kwestią czasu.

Wyświetlacze bezdotykowe to przyszłość, bo społeczeństwa są coraz bardziej świadome zagrożeń mikrobiologicznych – zweryfikowała to pandemia. Powłoki antimicrobial takie jak Kastus, stają się podstawą w urządzeniach przeznaczonych do intensywnego użytkowania przez wiele osób, takich jak lotniska, dworce kolejowe czy sektor gastronomiczny. Hover touch to kolejny etap ewolucji w kontakcie pomiędzy użytkownikiem a maszyną, dość atrakcyjny dla użytkowników - komentuje Sławomir Szweda. - Liczymy na to, że wraz ze spadkiem wysokich kosztów tych technologii, upowszechnią się one w przestrzeni publicznej z pożytkiem dla wszystkich - dodaje prezes Unisystemu.