Kosztowny niewypał resortu sprawiedliwości

Urządzenia dozoru elektronicznego kosztowały 22 mln zł. Ale z tzw. bransoletek skorzystały tylko 223 osoby. Zamiast oszczędzać, państwo płaci 100 tys. zł na skazanego.

Urządzenia dozoru elektronicznego kosztowały 22 mln zł. Ale z tzw. bransoletek skorzystały tylko 223 osoby. Zamiast oszczędzać, państwo płaci 100 tys. zł na skazanego.

Od początku czerwca System Dozoru Elektronicznego, dostępny dotychczas tylko na terenie apelacji warszawskiej, został rozszerzony także o apelacje krakowską, lubelską i białostocką.

System Dozoru Elektronicznego (SDE) zaczął funkcjonować w apelacjach: krakowskiej, lubelskiej i białostockiej. Ponadto Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o odbywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w SDE. To wszystko oznacza, że więcej osób skorzysta z tej formy odbywania kary.