Prezes Google podkreśla pozytywne strony porzucenia Google Wave

Google Wave zakończy żywot wraz z nadejściem końca roku. Gigant z Mountain View wcale nie uważa jednak tego projektu za porażkę.

Google Wave zakończy żywot wraz z nadejściem końca roku. Gigant z Mountain View wcale nie uważa jednak tego projektu za porażkę.

Dość nieoczekiwanie firma odpowiedziała na zarzuty komisarzy ds. prywatności z 10 krajów. W liście nie znalazły się jednak żadne konkrety - Google zapewniła, że prywatność chroni.

Poszanowanie prywatności - z tym, zdaniem urzędników z dziesięciu państw, ma problem firma Google. Zaapelowali oni do amerykańskiej firmy o więcej refleksji na ten temat podczas prac nad kolejnymi produktami.

Google chce, by każdy z użytkowników Buzza ponownie sprawdził wszystkie ustawienia dotyczące prywatności. Podczas logowania do usługi ukaże się ekran podsumowujący. Warto się z nim zapoznać.

Politycy z obu głównych amerykańskich partii chcą wyjaśnienia zasad działania usługi Google Buzz. Są oni bowiem zaniepokojeni dużą liczbą internautów skarżących się na naruszenie ich prywatności.

Dokonane przez Google zmiany w usłudze społecznościowej Buzz nie powstrzymały jednej z organizacji przed złożeniem oficjalnej skargi. Jak zwykle, chodzi o ochronę prywatności.

Google może pozwolić na korzystanie z usługi Google Buzz osobom nieposiadającym kont Gmail. Zapowiedział to przedstawiciel Google Bradley Horowitz w wypowiedzi dla serwisu Search Engine Land. Może to oznaczać popularyzację nowej usługi Google, ale także narażać na większą krytykę w związku z zagrożeniami prywatności oraz zjawiskiem określanym jako cybersquatting 2.0.

Po pierwszych, w przeważającej większości pozytywnych, komentarzach na temat Google Buzz - wraz z wprowadzaniem tej usługi na kolejne konta w Gmailu - zaczęły się pojawiać głosy krytyki dotyczące przede wszystkim prywatności użytkowników. Przy domyślnych ustawieniach każdy może bowiem dowiedzieć się, z kim najczęściej wymieniamy listy lub czatujemy. W aktualizacji publikujemy stanowisko Google.

We wtorek, 9 lutego, wieczorem na konferencji w Mountain View, którą dziennikarze z całego świata mogli śledzić za pośrednictwem YouTube, zaprezentowano Google Buzz - nowy sposób dzielenia się informacjami zintegrowany z Gmailem. Pierwsi komentatorzy zgodnie orzekli, że bliżej mu do Twittera niż do rozbudowanych platform społecznościowych, takich jak Facebook. Dziennik Internautów zapytał twórców polskich mikroblogów, co sądzą o nowej usłudze Google.

Pogłoski na temat rozszerzenia usługi pocztowej Google o funkcje społecznościowe, którymi w poniedziałek uraczył swych czytelników The Wall Street Journal, okazały się prawdziwe. 9 lutego, kilkanaście minut po godz. 19, przedstawiciele firmy z Mountain View zaprezentowali swój najnowszy produkt - Google Buzz. Zapraszamy do obejrzenia zrzutów ekranu i filmów wideo ukazujących możliwości usługi.