Wczoraj informowaliśmy w Dzienniku Internautów o zakończeniu testów nowego silnika wyszukiwania „Caffeine”. Na razie uzyska do niego dostęp ograniczona grupa internautów, pozostali muszą się zadowolić opcjami pozwalającymi dowolnie porządkować i modyfikować otrzymane wyniki, dopasowując je do swoich potrzeb.
Wśród opcji dostępnych w polskiej wersji Google, widocznych po lewej stronie od wyświetlonych wyników, znajdziemy m.in. takie, które:
- Pokazują strony z określonym typem treści. Ogranicza to wyniki np. tylko do materiałów wideo, forów, blogów lub wiadomości. Można tej opcji użyć, szukając opinii na temat określonych filmów bądź książek.
- Wyświetlają opisy stron WWW wraz z zawartymi na nich grafikami.
- Porządkują publikacje internetowe według daty, co pozwala znaleźć najświeższe wyniki, ograniczając je do stron zaktualizowanych w ciągu ostatnich 24 godzin, tygodnia, roku itp.
- Wybierają takie publikacje, których użytkownik jeszcze nie widział (opcja dostępna z uruchomionym ustawieniem zapisywania historii przeglądanych witryn).
Nowo udostępnione narzędzia mogą być szczególnie pomocne w przypadku zapytań, które trudno wyrazić za pomocą słów kluczowych. Wierzymy, że opcje wyszukiwania to krok we właściwym kierunku, pomagający użytkownikom szybko i łatwo dotrzeć do tych informacji, których potrzebują – komentuje Juergen Galler, Director of Product Management firmy Google.
Szkoda, że koncern z taką samą uwagą nie traktuje potrzeb użytkowników innych jego usług, o czym mógł się niedawno przekonać jeden z Czytelników Dziennika Internautów, który od początku miesiąca usiłował usunąć dotyczącą go fałszywą informację adresową z Google Maps.





