Na rozwój całej sieci do technologii HSPA+, w której będzie można przesyłać dane z prędkością 21 Mb/s, operator wyda w tym roku około 80 mln zł (20 mln euro).
– Mamy największą sieć 4G w Polsce – podkreśla Jorgen Bang-Jensen, prezes P4. Podobne hasło użyte zostało w rozpoczętej właśnie nowej kampanii reklamowej Playa, który ma już ponad 4,6 mln klientów. Prezes P4 przyznaje, że to marketingowy trik, który wcześniej zastosowali w USA operatorzy AT&T oraz T-Mobile.
Obaj nazwali swoje sieci mianem 4G, choć działają one w technologii HSPA+. Prędkość w tym przypadku sięga maksymalnie 42 Mb/s. Tymczasem z 4G utożsamiana jest technologia LTE, która pozwala na przesył rzędu do 160 Mb/s. Play broni się jednak, że to dopuszczalne. Zgodnie z międzynarodowymi standardami ITU (International Telecomunication Union – red.) można używać terminu „4G” dla sieci, które rozszerzają możliwości i prędkości pierwotnego UMTS-u – podkreśla Jorgen Bang-Jensen.
Michał Fura
Więcej na ten temat w Forsal.pl: Play stawia na szybki internet 4G
(red. – warto jeszcze zobaczyć, co na temat prędkości i nazewnictwa pisze na swoim blogu Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play; jego wpis jest odpowiedzią na wpis na blogu rzecznika TP pt. Ściema roku, czyli prawie 4G w Playu).
















