ma być początkiem dużej kampanii, wymierzonej w producentów sprzętu i oprogramowania, które podobno obniżają zyski branży rozrywkowej. Chodzi o wszelkie rippery, systemy kopiowania i wymiany plików. Wygląda więc na to, że cyfrowe odpowiedniki powszechnie stosowanych rozwiązań mogą zostać wyjęte spod prawa.
Oczywiście takie plany budzą sprzeciw konsumentów, którym ewentualne wprowadzenie Consumer Broadband and Digital Television Promotion Act uniemożliwi dostęp do korzyści oferowanych przez najnowsze technologie. Przeciwnicy regulacji przypominają, że w 1982 r. przedstawiciele branży lamentowali, że wprowadzeine do sprzedaży magnetowidów zniszczy kino i telewizję, a rok później – że kasety magnetofonowe doprowadzą do ruiny przemysł muzyczny. Niestety, trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś hollywoodzkie lobby ma w USA większe wpływy, niż 20 lat temu.
Wired





