Monitoring tak, ale bez podglądania sąsiada

03-06-2021, 12:42

Monitoring przed wejściem do bloku, w windzie czy przed wjazdem do garażu ma gwarantować bezpieczeństwo. Bywa jednak, że prywatne życie lokatorów zaczyna przypominać reality show - a to jest już nielegalne - przypomina serwis Prawo.pl. Według portalu sądy coraz częściej orzekają więc, że kamery naruszają prywatność osób postronnych i nakazują ich usunięcie oraz wypłatę zadośćuczynienia poszkodowanym.

- Monitoring chce posiadać praktycznie każda wspólnota mieszkaniowa, ale wcześniej właściciele muszą podjąć uchwałę i przyjąć regulamin - przypomina Zbigniew Gamdzyk, prezes zarządu Condominium sp. z o.o. w Warszawie zarządzającej wspólnotami mieszkaniowymi.

Nie tylko sądy cywilne zajmują się takimi sprawami. Zapadają też już pierwsze wyroki w sądach administracyjnych dotyczące naruszenia RODO.

Jednak RODO nie zawiera żadnych uregulowań dotyczących monitoringu na osiedlach mieszkaniowych. - Z tego powodu stosuje się do niego zasady ogólne RODO oraz dotyczące zakładów pracy - wyjaśnia cytowany przez serwis Maciej Gawroński, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Gawroński & Partners.

Według Ewy Derc, radcy prawnego z Kancelarii Prawnej Derc, Pałka, do naruszenia RODO dochodzi wówczas, gdy dana osoba je przetwarza, tj. co do zasady nagrywa, przechowuje te nagrania, czy następnie je odtwarza. - W wypadku oglądania sąsiadów przy pomocy aplikacji internetowej (bez nagrywania tych treści) mamy do czynienia ze zwykłym podglądactwem - uważa ekspertka. - A w takim przypadku można wystąpić o sądu o ochronę dóbr osobistych, czyli zażądać zadośćuczynienia finansowego oraz by właściciele innych lokali zaprzestali korzystania z aplikacji.

Więcej w serwisie Prawo.pl >>


Źródło: PAP MediaRoom
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy