AMP, czyli Accelerated Mobile Pages, to technologia, która pozwala na szybkie renderowanie stron www posiadających statyczne treści oraz dopasowanie ich do urządzenia, na którym są otwierane. Dzięki temu wiadomości e-mail przypominają stronę internetową, którą można przeglądać bezpośrednio w skrzynce odbiorczej. To istotna zmiana m.in. dla sklepów internetowych, które wysyłają masowo e-maile, w tym te transakcyjne, czyli faktury, potwierdzenia rejestracji konta czy potwierdzenia zamówień. Cztery praktyczne sposoby zastosowania AMP w tego typu treściach to:
- E-mail z potwierdzeniem zamówienia, w którym można zaproponować zakup dodatkowych produktów. Wówczas klient dodaje je do otwartego koszyka i potwierdza rozszerzone zamówienie – wszystko w trakcie przeglądania jednej wiadomości!
- Błyskawiczna weryfikacja profilu po jego założeniu. Potwierdzenia dokonuje się od razu w e-mailu, za pomocą jednego kliknięcia. Następnie adresat w tej samej wiadomości otrzymuje podziękowanie np. za utworzenie konta w sklepie.
- Opłacanie faktur bez konieczności przejścia na inną stronę www. Płatność będzie można uregulować w tym samym mailu, w którym ją otrzymamy.
- Interakcja z portalami e-commerce, takimi jak platformy podróżnicze. Po zarezerwowaniu m.in. hotelu czy biletów lotniczych, klient otrzyma wiadomość potwierdzającą transakcję. Dzięki AMP będzie mógł z poziomu skrzynki e-mail dodać terminy rezerwacji do kalendarza Google oraz ustawić przypomnienie, żeby nie przegapić lotu.
Nowe wyzwania w związku z AMP
Technologia AMP zostanie wdrożona pod koniec roku na wszystkich kontach Gmail. Do tego czasu pozostaniemy z kilkoma znakami zapytania. Nie wiadomo m.in. czy w jakiś sposób oznaczane będą e-maile AMP w skrzynce odbiorczej. Jeżeli tak to na pewno zwiększy poziom klikalności w tego typu treści. Niewiadomą pozostaje także to, jak z nową technologią poradzą sobie obecne systemy zabezpieczeń. Zastosowanie AMP w e-mailach to wyzwanie dla osób zajmujących się kwestiami bezpieczeństwa. Rozszerzenie funkcjonalności skrzynek odbiorczych prawdopodobnie będzie oznaczać konieczność wprowadzenia lepszych metod uwierzytelniania.
Wyłudzenia informacji drogą mailową, w tym popularny w ostatnich latach phishing, mogą stanowić przeszkodę w pełnym wykorzystaniu AMP w skrzynce odbiorczej. Gmail będzie wymagał od firm dobrej reputacji i uwierzytelniania nadawców przez SPF, DKIM i DMARC. Dostosowanie się do tych wymogów będzie kluczowe.
Autor: Agata Krypczyk, marketing manager w EmailLabs





