Likwidacja internetu - do tego dąży RIAA?

30-11-2006, 14:11

Argumentacja oraz metody, jakimi RIAA posługuje się w procesach osób oskarżonych o naruszenie praw autorskich, powinna doprowadzić do zamknięcia całego internetu... Do takiego, raczej specjalnie przerysowanego wniosku doszedł Ray Beckerman, jeden z nielicznych prawników, który z zapałem i dużym zaangażowaniem broni w sądach osób oskarżanych przez RIAA, organizację reprezentującą interesy branży fonograficznej.

ciąg dalszy...

Beckerman mówił też o braku elementarnej wiedzy technologicznej u wielu sędziów wydających wyroki w takich sprawach, co jest podczas procesów sądowych często wykorzystywane przez oskarżycieli RIAA na niekorzyść oskarżonego. Co wiecej, prawnik wskazuje na fakt, że prawdziwi piraci, zdając sobie sprawę ze swojej nielegalnej działalności, nie dają się tak prosto złapać. Ukrywają swoje adresy IP, zmieniają nazwy plików w udostępnianych folderach, często też korzystają z nielegalnie przejętych komputerów swoich ofiar. Dlatego też metody oraz dowody, jakie dostarcza w prowadzonych przez niego sprawach RIAA są bezsensowne i tak naprawdę niczego nie dowodzą.

Zdaniem Beckermana, społeczność całego świata powinna podjąć walkę z terrorem wprowadzonym przez RIAA, gdyż organizacja ta, wykorzystując obowiązujący system prawny, może nawet wpłynąć na zmianę prawa autorskiego. Jest to całkiem możliwe, gdyż w sprawie Elektra v. Barker, RIAA otrzymała juz wsparcie rządu USA.

Pełną treść przemówienia Beckermana (w j.angielskim) możecie znaleźć na stronie: defectivebydesign.org

Przypomnijmy, że członkami RIAA są setki wydawnictw, m.in.: Sony, Warner Bros., Virgin, Universal, MTV Networks, Mercury, Real Music, Rebel Records, BMG, Bohemia, Death Row. Pełną listę znajdziecie na stronie RIAA.


Następny artykuł » zamknij

UKE ulgowo traktuje VoIP

Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy