Politycy na szczeblu międzynarodowym i krajowym starają się przekonywać, że na każdy problem w internecie jest jedno skuteczne rozwiązanie – blokowanie stron WWW (cenzura). Ostatnio wprowadzenie tego środka proponuje Unia Europejska w imię walki z pedofilią. Polski rząd popiera to rozwiązanie wbrew obietnicom, jakie padły rok temu.
Organizacje pozarządowe chcą dalej rozmawiać z premierem i innymi przedstawicielami władz. W Dzienniku Internautów wspominaliśmy, że na jutro (10 lutego) planowana jest debata w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Uczestnicy debaty mają przedstawić po 5 tez, które będą zawierać ich spojrzenie na problem. Strona przeciwna będzie mogła odpowiedzieć na te tezy. Idea „pięciu tez” ma zapobiegać rozmywaniu tematu, jak miało to miejsce w czasie debaty z premierem rok temu.
Za interesujące można uznać tezy przedstawione przez fundację Kidprotect.pl, która jako pierwsza organizacja pozarządowa rozpoczęła walkę z przestępczością seksualną wobec dzieci w internecie. Ciekawe jest to, że ta organizacja nie wierzy w blokowanie stron WWW tak bardzo, jak politycy.
>>> Czytaj: RIAA do Google: blokujmy piratów… i pedofili
– Pod płaszczykiem ochrony dzieci polskie władze próbują wprowadzić
przepisy, które nie tylko nie pomogą chronić dzieci przed pedofilią, ale
przede wszystkim mogą wzmóc szkodliwe działania przestępców. Nie może być mowy o tym, że cel uświęca środki, skoro efekt blokowania stron uderzy rykoszetem we wszystkich obywateli kraju – mówi prezes Kidprotect.pl Jakub Śpiewak.
Poniżej skrót tez organizacji Kidprotect.pl.
- Filtrowanie/blokowanie stron internetowych jest nieskuteczne. Kontrola, która będzie opierać na filtrach DNS, jest możliwa do obejścia przez przestępców, którzy w łatwy sposób będą mogli nadal krzywdzić dzieci. Ofiara i jej rodzina nigdy nie będą miały gwarancji, że materiały z udziałem dziecka znikną z zasięgu rąk kolejnych przestępców (na podobny problem zwracał uwagę Parlament Europejski).
- Blokowanie stron nie pomoże w walce z pornografią dziecięcą, gdyż proces ten nie usuwa szkodliwych materiałów, a jedynie utrudnia dostęp do nich. Ochrona dziecka jako ofiary przestępstwa powinna polegać przede wszystkim na ustaleniu tożsamości przestępcy i ukaraniu go, ustaleniu tożsamości ofiary i udzieleniu jej pomocy, a także na usunięciu szkodliwych treści, czyli np. zlikwidowaniu strony, usunięciu serwera z sieci, odcięciu osób udostępniających treści w sieciach P2P.
- Filtrowanie stron szkodzi walce z pornografią dziecięcą, ponieważ niweluje skuteczność działań policji wobec przestępców. Po wprowadzeniu blokowania treści właściciel strony z niedozwoloną zawartością będzie musiał zostać poinformowany o wpisie jego strony do rejestru, a zatem „ostrzeżony”, że znalazł się w obszarze zainteresowania organów ścigania.
- Blokowanie stron jest niebezpieczne dla demokracji, gdyż istnieje zagrożenie, że blokowanie stron w kolejnych latach stanie się narzędziem walki politycznej. Zakres blokowanych stron może – za sprawą kolejnych rządzących – zwiększyć się do tych, które będą zawierały treści niewygodne dla poszczególnych opcji politycznych.
- Blokowanie stron WWW hamuje rozwój Polski gdyż stanowi zagrożenie dla polskiej przedsiębiorczości, rozwoju młodego pokolenia, rozwoju nauki, innowacyjności, konkurencyjności naszej gospodarki. Środek ten wiąże się z kosztami instalacji specjalnych urządzeń telekomunikacyjnych, ponoszonymi przez dostawców usług internetowych, które de facto obciążą odbiorców tych usług. Wyższe koszty mogą spowodować rezygnację z korzystania z internetu, a zatem wykluczenie informacyjne polskiego społeczeństwa.
:[SONDA]:
Oczywiście z powyższymi tezami można, a nawet należy dyskutować i będzie do tego niejedna okazja. Warto jednak zwrócić uwagę na te właśnie tezy, aby uświadomić dwie rzeczy:
- nie istnieje prosta zależność między blokowaniem treści a usuwaniem związanych z nią problemów,
- cenzura jest zawsze cenzurą niezależnie od celów, jakie przyświecają jej wprowadzeniu.
Debata „Blokowanie stron internetowych – rok po: początek cenzury czy odpowiedź na realne zagrożenia?” odbędzie się 10 lutego (czwartek) o godzinie 12.00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.





