Przenoszenie kolejnych codziennych aktywności do sieci, w tym
także tych związanych bezpośrednio z płatnościami i zarządzaniem naszymi finansami
powoduje, że rośnie znaczenie kwestii związanych z bezpieczeństwem. Wiele
wskazuje na to, że Polacy w coraz większym stopniu są świadomymi
użytkownikami usług dostępnych on-line.
Zgodnie z
przewidywaniami ekspertów firmy Sociomantic Labs[1],
wartość rynku handlu internetowego w Polsce wzrośnie w 2016 r. do niemal
36 mld zł, a w ciągu najbliższych 5 lat jeszcze się podwoi. Z kolei liczba
e-sklepów w tym roku zwiększy się o 7 proc. Szybkiemu rozwojowi rynku
e-commerce towarzyszy znaczny wzrost liczby aktywnych użytkowników bankowości internetowej.
Według raportu NetB@nk za IV kw. 2015 r., w ciągu roku liczba aktywnych
klientów indywidualnych, a więc osób, które przynajmniej raz w miesiącu
zalogowały się do serwisu bankowości internetowej, zwiększyła się z 13 mln (w
grudniu 2014 r.) do 14,5 mln (w grudniu 2015 r.), a więc aż o 11,3 proc.[2]
– Coraz więcej aspektów codziennego
życia przenosi się w przestrzeń wirtualną. Już nie tylko telewizory i samochody,
ale nawet takie urządzenia jak lodówki czy pralki zaczynają funkcjonować on-line – mówi Artur Wojtczuk, dyrektor Linii
biznesowej płatności internetowe w KIR. – Postęp
ten jest nieuchronnym procesem i co do zasady pozytywnym. Równocześnie jednak
wymaga od nas pewnej dozy ostrożności. W sposób szczególny dotyczy to działań
związanych z obsługą elektronicznego konta bankowego i płatności w sieci,
ponieważ negatywne konsekwencje nieuwagi w tych aspektach mogą okazać się
wyjątkowo dotkliwe – dodaje A.
Wojtczuk.
Jak się zabezpieczać w wirtualnym świecie?
Podstawową kwestią dotyczącą
bezpieczeństwa w kontekście bankowości elektronicznej jest hasło dostępu o
odpowiedniej sile, tj. posiadające trudną do odgadnięcia kombinację liter oraz
cyfr. Jak pokazuje badanie Wizerunek polskiego sektora bankowego, klienci
banków przykładają do tego aspektu coraz większą wagę. Stosowanie trudnego do
złamania hasła deklaruje już prawie czterech na dziesięciu respondentów (37
proc.). To wzrost w ciągu ostatniego roku aż o 19 p.p.
Zwiększył się również
odsetek klientów banków, którzy unikają kopiowania i wklejania numerów
rachunków bankowych podczas dokonywania przelewów, z 15 proc. do 27 proc. Ponad trzykrotnie, z 7 proc. do ponad 22 proc., wzrosła też
liczba osób, które regularnie aktualizują programy zabezpieczające przed
złośliwym oprogramowaniem. – To bez
wątpienia pozytywny trend. W kwestii bezpieczeństwa w sieci nadal mamy jednak dużo
do nadrobienia – komentuje A. Wojtczuk. Jak wynika z badania
Eurobarometr, przeprowadzonego wśród internautów z całej Europy w 2015 r.
oprogramowanie antywirusowe chroniące przed cyberatakami zainstalowało 43 proc.
Polaków [3]. – To jeden z najsłabszych wyników w Unii
Europejskiej, dlatego przy każdej możliwej okazji warto przypominać o ograniczaniu
tego typu ryzyka – dodaje ekspert z KIR.
Z badania przeprowadzonego na zlecenie
ZBP i KIR wynika również, że z 13 proc. do 21 proc. zwiększyła się liczba klientów
banków sprawdzających czy strona, z której dokonywana jest płatność posiada odpowiednie
zabezpieczenia. O 7 p.p. zwiększył się odsetek ankietowanych, którzy
unikają płacenia kartą ze względu na konieczność podawania jej szczegółowych
danych (do 19 proc.). Podobnie jest z osobami, które rezygnują z zakupu,
gdy w polu „odbiorca przelewu” pojawia się podmiot inny niż sklep, z którym
zawierana jest transakcja – ich odsetek wzrósł o 4 p.p. (do 11 proc.).

Płatności pod kontrolą
Aby czuć się bezpiecznie dokonując
płatności w Internecie, 16 proc. ankietowanych klientów banków korzysta z
szybkich płatności internetowych typu pay-by-link, takich jak np. Paybynet. To
wzrost w stosunku do roku 2015 o 5 p.p. Paybynet to, udostępniany przez KIR, system bezpośrednich i gwarantowanych płatności
internetowych, który obsługuje przelewy on-line, przez 24 godziny na dobę, 7
dni w tygodniu, także w dni wolne od pracy. Rozwiązanie jest zintegrowane bezpośrednio
z systemem informatycznym banku, dzięki czemu przelew może być realizowany
prosto z konta bankowego klienta na konto sprzedawcy.
– W
trosce o bezpieczeństwo naszych zakupów powinniśmy zwracać uwagę na wybór
metody płatności – mówi A. Wojtczuk. –
Systemy typu pay-by-link automatycznie wypełniają dane przelewu, co redukuje
ryzyko pomyłki lub przechwycenia środków. Zadaniem osoby zlecającej płatność jest jedynie weryfikacja poprawności
danych i zaakceptowanie transakcji.
Bezpieczne bankowanie
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo
pieniędzy na koncie leży nie tylko po stronie banków, ale w dużej mierze także
po stronie samych klientów. Bez świadomego działania w sieci nawet najlepsze
technologie mogą nie wystarczyć – zwłaszcza w sytuacji, gdy hakerzy wykradną
nasze hasła i inne wrażliwe dane. Dlatego warto znać i stosować podstawowe
zasady bezpiecznego bankowania w internecie.
Do najważniejszych z nich należy używanie
odpowiednio silnych (i znanych tylko nam) haseł. To pierwsza i podstawowa zapora, która chroni nasze dane w przypadku utraty komputera lub
telefonu. Ważne jest również, aby zabezpieczać hasłem dostęp do aplikacji
płatności mobilnych. Hasła, które stosujemy w poszczególnych serwisach
bankowości internetowej czy mobilnej, powinny też różnić się od siebie i być
okresowo zmieniane, np. co 30 dni.
Drugą ważną zasadą jest instalacja i
regularna aktualizacja oprogramowania antywirusowego. Dotyczy to wszystkich
urządzeń z dostępem do sieci – zarówno komputerów, telefonów, jak i tabletów –
ponieważ wirusy i aplikacje szpiegowskie
najłatwiej rozprzestrzeniają się przez Internet. Istotne jest również regularne
aktualizowanie wersji systemu operacyjnego na urządzeniu, z którego korzystamy.
Najnowsze wersje są zazwyczaj stabilniejsze i lepiej dopracowane, przez co również
bardziej odporne na działanie złośliwego oprogramowania.
Z dużą ostrożnością należy traktować pliki
załączone do e-maili, pochodzących z niepewnego źródła. W przeciwnym razie
możemy stać się ofiarą oszustwa zwanego phishingiem.
Polega ono na przesyłaniu szkodliwego oprogramowania w formie załączników
do korespondencji mailowej, które po otwarciu pozwala cyberprzestępcom uzyskać dostęp
do danych użytkowników i wykorzystać je do nielegalnych operacji na kontach bankowych. W takich sytuacjach najlepiej
potwierdzić wiarygodność otrzymanej wiadomości bezpośrednio z nadawcą.
Kolejną zasadą, istotną dla bezpieczeństwa
danych osobowych i pieniędzy w internecie, jest sprawdzanie stron, z których korzystamy.
Dobrze chroniona strona ma charakterystyczny znak kłódki, a jej adres
rozpoczyna się od przedrostka https. Ważne, aby zweryfikować (poprzez
najechanie kursorem lub kliknięcie w symbol kłódki), czy strona posiada
certyfikat oraz czy został on wystawiony dla podmiotu, z którego usług chcemy
skorzystać. Internauci powinni być również ostrożni przy kopiowaniu i wklejaniu
numerów rachunków podczas dokonywania przelewów. Istnieją bowiem wirusy, które zamieniają
numer konta w schowku komputera na numer rachunku należącego do hakerów.
Kiedy chcemy skorzystać z bankowości
elektronicznej lub dokonać płatności on-line, powinniśmy łączyć się wyłącznie z
zaufaną siecią internetową. Sieci otwarte, dostępne np. w galeriach handlowych,
restauracjach czy innych miejscach publicznych, nie gwarantują bezpiecznego
dostępu do Internetu. Należy też pamiętać, aby bezwzględnie wylogować się ze
wszystkich aplikacji bankowych i płatniczych, kiedy przestajemy z nich
korzystać. Jeżeli planujemy wizytę w serwisie, wyczyśćmy całą historię
przeglądarki, usuńmy pliki tymczasowe, a w przypadku telefonów również
wiadomości SMS od banku.
*) Badanie przeprowadzone zostało w marcu 2016 r.
w ramach cyklicznego wielotematycznego badania Omnibus na ogólnopolskiej,
reprezentatywnej próbie klientów banków w wieku 15+. Liczebność próby: N=780.
Badanie zrealizowane przez TNS Polska na
zlecenie Związku Banków Polskich we współpracy z KIR.
[1] Polskie radio, Barometr ecommerce 2016
[3] http://ec.europa.eu, str. 33





