Do 2017 roku zapomnimy o hasłach? (wideo)

Zamiast przy użyciu trudnych do zapamiętania ciągów, autoryzacji będziemy dokonywali, wykorzystując nasze unikalne DNA – taką wizję przyszłości snuje firma IBM.

Amerykański IBM zapowiedział, że w ciągu najbliższych pięciu lat możemy być świadkami rewolucji na rynku bezpieczeństwa. Hasła, które trudno zapamiętać i często łatwo wykraść, mają odejść w zapomnienie.

Czytaj także: Wyciekły adresy e-mail oraz hasła szwedzkich polityków

Zamiast ciągów znaków, powszechne stanie się skanowanie biometryczne (np. siatkówki oka), a także rozpoznawanie głosu. W ten sposób mamy się w przyszłości nie tylko logować do najpopularniejszych witryn w sieci, ale również potwierdzać transakcje czy wypłacać pieniądze z bankomatu.

Ułatwienia, które mają nadejść w najbliższych latach, nie są jednak pozbawione wad. Prawdopodobnie znacznie łatwiej wymusić na kimś wypowiedzenie kilku słów czy zeskanowanie oka, niż wydobyć przechowywane w umyśle hasło. W tym jednak może tkwić cały problem: wiele osób zapisuje swoje hasła w nieodpowiednich miejscach, co dla włamywaczy jest ogromnym ułatwieniem.

Warto przypomnieć, że internauci nie są również zbyt kreatywni, jeśli chodzi o wymyślanie unikalnych ciągów znaków. Najczęstsze frazy to te, które jako pierwsze przychodzą do głowy podczas tworzenia haseł (np. „password”) albo po prostu łatwo wpisać je z klawiatury (np. „123456” albo „qwerty”). 

Czytaj także: 25 najgorszych haseł tego roku

Adrian Nowak