Projekt Google Books nie ma ostatnio najlepszych notowań, głównie ze względu na prawne problemy, jakie napotyka w Europie, a także brak ugody z wydawcami książek w Stanach Zjednoczonych. Skutecznie blokuje to dalszy jego rozwój. W tej sytuacji samodzielne pozyskanie każdego partnera jest niezwykle istotne. Zwłaszcza, jeśli jest to instytucja prestiżowa. A taką bez wątpienia jest British Library.
>> Czytaj także: Sprzedaje się więcej e-booków niż książek drukowanych
Poinformowano dzisiaj, że Google zeskanuje około ćwierć miliona książek wydanych w latach 1700-1870. Łącznie będzie to około 40 milionów stron. Prawa autorskie do nich już wygasły, tak więc pozostaje jedynie dokonanie obróbki ze strony technicznej. Biblioteka podkreśliła, że projekt ten wpisuje się w jej Wizję 2020 – zwiększenie dostępności do książek dla każdego, kto tego potrzebuje.
:[SONDA]:Książki po zeskanowaniu dostępne będą do wyszukiwania pełnotekstowego, pobierania i czytania za pośrednictwem Google Books. Dostęp do nich zapewni także sama British Library. Z zasobów korzystać będzie można bez ograniczeń pod warunkiem wykorzystywania ich do celów niekomercyjnych.
Dyrektor generalna Biblioteki, Dame Lyne Brindley, powiedziała, że cyfryzacja zasobów jest niczym innym, jak kontynuacją misji z 19. wieku – udostępniania zasobów każdemu bez względu na jego pochodzenie czy dochody. Wtedy odbywało się to poprzez zakupy książek i ich udostępnianie w czytelniach, dzisiaj ma to miejsce za pośrednictwem internetu.
W planach jest także udostępnienie zasobów za pośrednictwem Europeany.





