Anonymous atakują w Malezji: 51 stron niedostępnych

16-06-2011, 13:22

Grupa Anonymous tym razem za cel obrała sobie rząd Malezji w związku ze stosowaniem przez tamtejsze władze cenzury.

Anonymous grozili niedawno amerykańskiemu Fed, natomiast swoje działania w pierwszej kolejności skierowali w stronę malezyjskiego rządu.

>>Czytaj także: LulzSec atakuje CIA, wyzywa do pojedynku Anonymous i otwiera linię telefoniczną

Sonda
Anonymous w odpowiedni sposób walczy z cenzurą?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

W typowym dla siebie ataku DDoS Anonymous udało się zakłócić działanie aż 51 stron rządowych, z czego 41 było niedostępnych przez wiele godzin. To jedno z największych działań grupy, a do tej pory operacje zwykle skupiały się na maksymalnie kilku witrynach.

Anonymous obrali sobie tym razem za cel Malezję w związku z cenzurowaniem przez tamtejszy rząd demaskatorskiej witryny WikiLeaks. Władze chętnie blokują również różnego rodzaju usługi umożliwiające udostępnianie plików w sieci, co członkowie grupy traktują jako ograniczenie obywatelskich praw do wolnego dzielenia się informacjami.

Ismail Omar z malezyjskiej policji podkreśla, że choć część atakowanych stron wciąż jest niedostępna w sieci, nie doszło do wycieku żadnych danych osobowych. 

Pomimo że Malezja jest znana z bardzo mocnego kontrolowania mediów, tak szeroko zakrojony atak tłumaczyć może jedynie wyzwanie postawione przez LulzSec. W ostatnim czasie jesteśmy świadkami prawdziwej demonstracji sił najbardziej znanych grup cyberprzestępców, a w przyszłości zjawisko to może przybrać jeszcze na sile.

>>Czytaj także: Odwet Anonymous na hiszpańskiej policji


Źródło: Reuters
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy