Dwie dobre wiadomości dla Google’a – zarówno amerykański Departament Sprawiedliwości, jak i Komisja Europejska zatwierdziły przejęcie Motoroli Mobility. Unijna egzekutywa stwierdziła, że zgoda na sfinalizowanie transakcji wynika z faktu, że nie dopatrzyła się ona przesłanek, które mogłyby sugerować zmiany na rynku względem systemów operacyjnych czy też patentów.
Czytaj także: Czy dzięki niemu Google powtórzy sukces firmy Apple?
Joaquín Almunia, wiceprzewodniczący Komisji oraz komisarz odpowiedzialny za konkurencję, powiedział, że KE będzie nadal bacznie się przyglądać sytuacji w całym sektorze telekomunikacyjnym, koncentrując się szczególnie na patentach. Te ostatnie są bowiem od kilku już lat w centrum uwagi – największe firmy toczą ze sobą batalie prawne, zarzucając sobie wzajemnie naruszanie własności intelektualnej.
Główne obawy ekspertów, a także samej Komisji budziła przyszła polityka amerykańskiej firmy względem jej systemu operacyjnego Android, który jest obecnie najczęściej instalowanym w nowo sprzedawanych smartfonach. Bruksela uznała, że Google nie ograniczy dostępu do systemu dla innych producentów telefonów komórkowych. Jako powód wskazano podejście Google’a do popularyzacji usług – firma dąży bowiem do pozyskania jak najszerszego grona odbiorców, tak więc oferowanie Androida jedynie na smartfonach Motoroli, które w Europejskim Obszarze Gospodarczym nie są zbyt popularne, nie leżałoby w jej interesie.
Podniesiono także kwestię potencjalnego wykorzystania patentów należących do Motoroli celem uzyskania preferencyjnego traktowania usług oferowanych przez firmę z Mountain View. Komisja uznała jednak, że Google już teraz stosuje wiele zachęt w tym celu, więc przejęcie patentów amerykańskiego producenta niewiele by w tym względzie zmieniło.
Czytaj także: Google: Patenty Motoroli nadal będą dostępne
Z kolei amerykański Departament Sprawiedliwości lakonicznie stwierdził jedynie, że przejęcie Motoroli Mobility nie zmniejszy konkurencji na rynku, w związku z czym zamyka postępowanie w tej sprawie.
Niewykluczone więc, że transakcja zostanie zamknięta jeszcze w pierwszym kwartale 2012 roku, jak planowano pierwotnie.





