Dziennik Internautów od dłuższego już czasu śledzi losy projektu OLPC, który wiele lat temu postawił sobie za cel stworzenie edukacyjnego laptopa za 100 dolarów. Takie urządzenie miało pomóc w edukowaniu dzieci w krajach rozwijających się.
Fundacja OLPC stworzyła edukacyjnego laptopa, ale okazał się on droższy niż oczekiwano. W roku 2010 organizacja zrewidowała swoje cele i postanowiła stworzyć edukacyjny tablet za mniej niż 100 dolarów. Zaprezentowała wówczas bardzo efektowne wizje cienkiego urządzenia do multimediów. Rzeczywistość nie będzie tak ładna, jak na tamtych obrazkach, ale i tak warto zobaczyć tablet od OLPC.
Czytaj: OLPC: Edukacyjny tablet za mniej niż 100 USD
Urządzenie XO-3 jest masywniejsze niż dzisiejsze tablety, ogumione i wyposażone w wodoszczelną nakładkę, którą widać na zdjęciu poniżej.

Tablet XO-3 kryje w sobie procesor Marvell Armada PXA618, 512 MB RAM oraz 4 GB pamięci. Posiada wejście USB, microUSB, wejście/wyjście audio. Może być ładowany przy użyciu różnych zasilaczy, a w razie konieczności do ładowania można użyć nawet korbki. Dodatkowo przy projekcie obudowy uwzględniono panel słoneczny. Ekran Pixel Qi ma rozdzielczość 1024×768.
XO-3 to niewiele i tak wiele zarazem. Nie jest to może szczyt estetyki, ale urządzenie ma być tanie i ma działać w trudnych warunkach.
Nicholas Negroponte – założyciel projektu – od lat postrzegany jest przez wiele osób jako forma pośrednia miedzy szaleńcem a głupcem. Do tego wizerunku przyczyniają się bardziej szalone pomysły, jak np. zrzucanie edukacyjnych laptopów z powietrza.
Trzeba jednak przyznać, że w ramach projektu OLPC powstały ciekawe urządzenia, które stały się pierwowzorem dla netbooków – mini laptopów przeznaczonych głównie do korzystania z internetu. Netbooki nie odniosły wielkiego sukcesu, ale przygotowały grunt dla tabletów – gadżetów stanowiących formę pośrednią między smartfonem a przenośnym komputerem osobistym.
W Dzienniku Internautów wspominaliśmy już, że zainteresowanie tabletami o niskich cenach wydaje się duże. Możliwe, że w przyszłości konsumenci zgodzą się na mniejszą ilość pamięci RAM lub na grubszą obudowę w zamian za niższą cenę gadżetu.





