Solorz-Żak: LTE zmieni życie każdego człowieka

Forsal.pl 27-12-2010, 12:12

Dziś niewiele ponad 50 proc. Polaków na dostęp do sieci. To głównie mieszkańcy dużych miast. Prawie połowa rynku jest więc niezagospodarowana. Zygmunt Solorz-Żak właśnie w nich upatruje swojej szansy.

Eksperci, analitycy, konkurenci – wszyscy mówią, że to pana rok. Dokonał pan rewolucji w swoim imperium, sprzedając Polsat, a teraz szykuje rewolucję na rynku, budując sieć szybkiego internetu i rozważając zakup Polkomtelu.

Chodzi o dalszy rozwój. Można powiedzieć, że mam nowego konika, nowe biznesowe wyzwanie. To telekomunikacja, która w coraz większym stopniu łączy się z mediami. To kierunek, w jakim zmierza rynek, a mnie to fascynuje. Otoczenie zmienia się nieustannie. Kiedyś robiliśmy jeden kanał ogólnopolski i rządziliśmy na rynku, ale z czasem widownia zaczęła wybierać kanały tematyczne, więc też zaczęliśmy je tworzyć. Polsat ma wyjątkową ofertę kilkunastu kanałów dla całej rodziny, co jest spójne z grupą docelową Cyfrowego Polsatu. Cyfrowy Polsat jako największa platforma satelitarna w kraju zapewnia dystrybucję i buduje zasięg kanałów telewizji. Razem będzie im łatwiej się rozwijać. Na korzystanie z takiej oferty pozwalała jednak tylko technologia satelitarna i kablowa. Internet rozpoczął rewolucję. Sprowadza się ona do nieograniczonego dostępu do treści w każdym miejscu i czasie na dowolnym ekranie. Mój znajomy powiedział mi jakiś czas temu, że nie ma w domu telewizora. Jak to, zdziwiłem się, a dzieci nie chcą czasem pooglądać telewizji? Odpowiedział, że one oglądają wszystko na komputerze. Kiedy chcą i gdzie chcą. Zresztą w przypadku moich dzieci jest podobnie. Tak wygląda ta rewolucja. To jest przyszłość. Ale aby do niej doszło, potrzebny jest szeroki dostęp do szybkiego internetu. Pieniądze ze sprzedaży Polsatu zainwestuję w znacznej mierze właśnie w sieć, która ten szybki internet Polakom zapewni.

Podkreślał pan dotychczas, że w biznesie jest jak Zosia Samosia. Aż tu nagle ogłosił pan, że jest gotowy kupić Polkomtel do spółki z funduszami inwestycyjnymi. Co się stało, że zmienił pan zdanie?

Nie mówiłem, że jestem gotów kupić Polkomtel, ale że gdyby była oferta, tobyśmy ją rozważyli. Jeżeli w ogóle byłby na sprzedaż, to sam nie byłbym w stanie udźwignąć tak dużej transakcji. Stąd rozmowy doradców z funduszami, ale powtarzam, że na razie nie ma oferty sprzedaży Polkomtelu.

Rzeczywiście dotychczas zawsze raczej działałem samodzielnie, bo nie lubię podejmować decyzji w sprawie nie swoich pieniędzy. Jeśli stracę, to wiem, że stracę sam. Ale z biegiem czasu człowiek się zmienia. I czasami mówi: w porządku, teraz można spróbować finansowania zewnętrznego, bo skala biznesu jest tak duża, że tego typu wyjście jest najlepszym rozwiązaniem.

Dalsza część wywiadu w Forsal.pl: Solorz-Żak: Szybki internet LTE zmieni życie każdego człowieka

Michał Fura

Forsal.pl


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy