Gdy tradycyjne media muszą mierzyć się z rosnącą oszczędnością reklamodawców, internet zdaje się nie mieć tego problemu. Pierwsze półrocze 2011 roku branża zamknęła wzrostem na poziomie 25,4 procent. Reklamodawcy – jak szacuje IAB Polska i firma PwC – przez pierwsze sześć miesięcy tego roku wydali na promocję w sieci prawie miliard złotych.
Z raportu wynika, że jeśli weźmiemy pod uwagę dotychczasowe trendy – czyli fakt, że drugie półrocze, a zwłaszcza czwarty kwartał, co roku jest wyraźnie lepsze od pierwszych sześciu miesięcy – można zaryzykować prognozę, że tym razem uda się przekroczyć pułap 2 miliardów złotych.
Czytaj też: Ubezpieczyciele i finansiści utrzymują wyszukiwarkę Google
Jak wynika z przedstawionych przez IAB Europe szacunków, w ubiegłym roku polska sieć, która generowała 18 procent wszystkich wydatków na reklamę, uplasowała się pod tym względem na 8 miejscu spośród 25 badanych europejskich rynków. To skok o dwie pozycje w ciągu roku. Przegoniliśmy Finlandię i Francję, a Czechy, Szwecja i Niemcy wydają się być w naszym zasięgu. Tym bardziej, że wspomniane już pierwsze półrocze sugeruje dalsze, rekordowe wzrosty w skali roku.
Wzrost zainteresowania reklamodawców i rosnące znaczenie SEM, jako narzędzia dotarcia do potencjalnego klienta, można przeliczyć na konkretne, namacalne kwoty. To sumy robiące wrażenie – tylko od stycznia do czerwca tego roku firmy wybierające tę formę promowania się wydały na nią porównywalną kwotę do tej, jaką przeznaczyły przez cały rok 2009.
Więcej można przeczytać w raporcie „Marketing w wyszukiwarkach” (PDF).





