Parlament Europejski chce większej kontroli państw nad firmami zbierającymi informacje o internautach celem świadczenia lepszej jakości usług.

Dzięki firmom monitorującym internet mamy obraz tego, jak wygląda wirtualny świat. Dzięki nim wiemy, ile jest internautów, z jakich przeglądarek i systemów operacyjnych korzystamy, jakie są nasze zwyczaje w sieci. I to zdaje się niepokoić członków Parlamentu Europejskiego. Instytucja ta jest niezwykle czuła na punkcie ochrony praw obywateli Unii Europejskiej i ich prywatności.

Dlatego też zdecydowaną większością głosów PE przyjął oświadczenie, w którym wezwał rządy państw członkowskich do monitorowania wspomnianych firm. Europosłowie chcieliby wiedzieć, czym dokładnie te firmy się zajmują i jakie zbierają o nas informacje.

Przyjęty dokument zwraca uwagę na niebezpieczeństwa, na jakie narażeni będą europejscy internauci z powodu faktu zbierania informacji o odwiedzonych stronach czy też wyszukiwanych wyrażeniach. Posłowie chcą także, by dane obywateli były skutecznie usuwane z baz danych firm w sytuacji, gdy internauci wyrażą taką wolę.

PE domaga się również ustanowienia listy sytuacji, w których dane o konkretnych użytkownikach byłyby przekazywane państwowym organom ścigania - informuje BBC News.



Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.

Źródło: BBC