Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Napięcie na linii Google-Chiny negatywnie odbija się na klimacie firm reklamowych w Państwie Środka. Te zajmujące się sprzedażą reklam dla amerykańskiej firmy zażądały od niej jasnych deklaracji i planu w przypadku jej wycofania się z Chin.

Wycofanie się Google z chińskiego rynku odbiłoby się negatywnie na dalszych możliwościach rozwoju firmy. Byłoby także swego rodzaju wizerunkową porażką władz w Pekinie, które zdają się być nieugięte w sporze z Amerykanami. Firma z Mountain View według niektórych ma już gotowy plan wyjścia, uwzględniający bezpieczeństwo jej pracowników.

>> Czytaj więcej: Google: Rozmawiamy z Chinami, ale... 

Okazuje się jednak, że poszkodowanych mogłoby być znacznie więcej. 27 chińskich firm reklamowych, będących przedstawicielami Google w Państwie Środka, wysłało wspólny list do swojego klienta, żądając jasności i deklaracji odnośnie dalszej obecności w Chinach - podaje agencja Reuters. Długie oczekiwanie na rozwiązanie sprawy (ciągnie się od stycznia) ma negatywnie wpływać na prowadzenie interesów, odstrasza klientów, pod znakiem zapytania stawia prowadzone inwestycje.

Sonda
Czy Google powinna skończyć z cenzurą wyników wyszukiwania?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania
wyniki  komentarze

Rzecznik amerykańskiej firmy zapewnił, że przyjrzy się ona listowi. Oprócz wyrażenia głębokiego niezadowolenia z obecnej sytuacji, znajdują się tam także konkretne żądania - chińskie firmy chcą wiedzieć, co się stanie z wpłatami klientów za reklamy, które nie zostaną wyświetlone, gdy Google zamknie swój chiński oddział. Problemem, którym Google miałaby się także zająć, są odszkodowania dla pracowników, którzy stracą najpewniej wtedy pracę, a także rekompensaty w związku z poczynionymi inwestycjami.

Nikt nie mówi o kwotach, jednak biorąc pod uwagę fakt, że Chiny dysponują największą rzeszą internautów, a sam rynek online dynamicznie rośnie, nie będą one zapewne małe.

Nic nie wskazuje na to, by komunistyczne władze zamierzały iść na jakiekolwiek kompromisy. Mógłby to być bowiem czytelny sygnał ulegania obcym wpływom, w tym wypadku amerykańskim. A na to Pekin także nie jest gotowy. Sytuacja jest niekomfortowa dla wszystkich stron, ktoś jednak będzie musiał ostateczną decyzję.

>> Czytaj więcej: Schmidt: Problem z Chinami zostanie wkrótce rozwiązany 


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *