W zeszłym tygodniu Dziennik Internautów informował o przybierającej na sile fali samobójstw wśród pracowników France Telecom. Tylko w ciągu ostatniego półtora roku życie odebrały sobie 23 osoby zatrudnione w telekomie. Sprawa stała się na tyle poważna, że osobiście zajął się nią francuski minister pracy – Xavier Darcos. Zażądał on spotkania z szefem operatora celem omówienia sytuacji w firmie.
:[SONDA]: Obie strony poinformowały, że bacznie się będą przyglądać każdemu takiemu przypadkowi, a także podejmą odpowiednie kroki mające na celu zapobieganie kolejnym samobójstwom. France Telecom przyznało, że trwająca od 1998 roku restrukturyzacja przedsiębiorstwa i związane z tym zmiany organizacyjne mogły doprowadzić do wzrostu poziomu stresu wśród pracowników.
Związki zawodowe utrzymują, że samobójstwa te są wynikiem metod zarządzania firmą – ogromna presja na podniesienie sprzedaży i wydajności sprawiają, że część osób nie wytrzymuje nerwowo. Choć firma z tymi zarzutami się nie zgadza, zapowiedziała uruchomienie specjalnej gorącej linii dla osób cierpiących z powodu wysokiego poziomu stresu – informuje serwis BBC w artykule French firm plans suicide hotline.
Trudno jednak oczekiwać, by rozmowy przez telefon, nawet z wykwalifikowanymi osobami, mogły skutecznie rozwiązać problem. Zapewne na tym jednym działaniu się nie skończy. Zwłaszcza jeśli nadal dochodzić będzie do kolejnych samobójstw.





