Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Luka w prawie telekomunikacyjnym może zagrażać obronności?

GazetaPrawna.pl 06-04-2011, 22:08

Tworzenie portali, które umożliwiają internautom podszywanie się pod dowolny numer telefonu, powinno być w prawie wyraźnie zakazane. Takie działanie może bowiem służyć terrorystom i podważać wiarygodność billingów.

Prokuratura Okręgowa w Opolu zauważyła, że luka w prawie telekomunikacyjnym może zagrażać obronności naszego kraju. Zgodnie z obowiązującym dziś prawem telekomunikacyjnym numer telefonu musi być na całej drodze połączeniowej taki sam. W ustawie nie ma jednak przepisu mówiącego o tym, że powinien być on jednocześnie prawdziwy.

– Te przepisy nie zakazują, co do zasady, posługiwania się przez osobę nawiązującą połączenie telefoniczne innym numerem niż ten, który operator mu przypisał – komentuje adwokat Marcin Ropiak z Kancelarii Mamiński & Wspólnicy.

Ministerstwo Infrastruktury, z którym Urząd Komunikacji Elektronicznej miał prowadzić rozmowy w sprawie poprawienia prawa telekomunikacyjnego, jest jednak zdania, że takiej luki w prawie nie ma.

Zmiana kodeksu karnego

– Zjawisko nielegalnego ruchu telekomunikacyjnego, tzw. simboxingu, powinno zostać uregulowane w drodze odpowiedniej nowelizacji kodeksu karnego – wyjaśnia Terasa Jakutowicz z Biura Informacji Ministerstwa Infrastruktury.

Jednocześnie resort wskazuje potrzebę zmiany artykułu o nieuprawnionej zamianie lub usuwaniu danych elektronicznych (art. 268 par. 4 k.k.). Dziś osobę, która łamie ten przepis, można ścigać tylko na wniosek pokrzywdzonego. Według resortu, jeśli w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa, ściganie powinno nastąpić z urzędu.

Problem związany z brakiem precyzyjnych przepisów wystąpił w związku z pojawieniem się w sieci strony www.wykrecnumer.pl. Serwis oferował specyficzne usługi telefonii internetowej. Umożliwiały one osobie, która nawiązywała połączenie, wybieranie dowolnego ciągu cyfr. Pokazywał się on na wyświetlaczu komórki tego, do kogo internauta zadzwonił. W praktyce oznaczało to, że każdy użytkownik portalu mógł udawać np. policję, bank czy dyrektora dużej firmy. Co ciekawe, fałszywy numer widniał nawet na billingu osoby, do której zadzwoniono za pośrednictwem serwisu.

Więcej szczegółów w Gazecie Prawnej w artykule pt. Podszywanie się pod dowolny numer telefonu - luka w prawie telekomunikacyjnym może zagrażać obronności

Iwona Aleksandrzak

gazeta prawna