Na stronach internetowych polskich sądów nie znajdziemy potrzebnych informacji, ale czasem da się znaleźć reklamy viagry i stron pornograficznych – wynika z raportu Fundacji FOR, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i serwisu Komitywa.com. Lekarstwem na to mógłby być jeden portal pod kontrolą Ministerstwa. Obecnie stron sądów nie pilnuje chyba nikt.
więcej