Wyszukiwarkowy gigant nie najlepiej znosi sukces Facebooka, jednak wciąż ma olbrzymie zaplecze, na które chce zwrócić uwagę użytkowników.
Serwis Google Weddings powstał, by pokazać potencjał współpracujących ze sobą narzędzi oferowanych w ramach usług Google. Z jego pomocą ułożymy listę gości oraz niezbędnych zakupów w Dokumentach, zaplanujemy wydarzenie w Kalendarzu, a po wszystkim obrobimy zdjęcia ze ślubu w Picnik i umieścimy w Picasie.
Takim prostym manewrem wyszukiwarkowy gigant chce zwrócić uwagę, że jego usługi mają naprawdę olbrzymią liczbę zastosowań i nie muszą się sprawdzać wyłącznie dla pracowników biurowych. Na razie brak jest jednak usługi, która potrafiłaby przetestować partnera przed ślubem.
Polecamy również albumy ślubne polskiej produkcji.





