Google grozi kara 15 mln euro za łamanie holenderskiego prawa

Artur Strzelecki 17-12-2014, 10:18

Holenderski Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO - odpowiednik naszego GIODO) nałożył na Google karę pieniężną. Może ona maksymalnie wynieść 15 mln euro. Przyczyną nałożenia kary jest złamanie przez Google kilku przepisów holenderskiej ustawy o ochronie danych poprzez wprowadzenie jednolitej polityki prywatności w 2012 roku.

Czas zwiększonych wydatków zbliża się nieubłaganie.

>> Sprawdź konto z kartą otwartą na dzisiaj <<

0 zł za prowadzenie rachunku, użytkowanie karty debetowej i wypłaty gotówki!


O prowadzonym postępowaniu informuje sam urząd na swojej stronie.

Naruszenia

W listopadzie 2013 roku holenderski UODO opublikował wyniki dochodzenia. Na 98 stronach udowadnia, jak Google narusza holenderskie prawo poprzez łączenie danych osobowych w różnych oferowanych przez siebie usługach, między innymi w celu wyświetlania spersonalizowanych reklam. Połączenie zebranych informacji z różnych usług wskazuje jedną osobę, która korzysta w tym czasie z wyszukiwarki, jest zalogowana do konta Google lub korzysta z innych stron, które odczytują zawartość plików cookie utworzonych przez Google.

Google łączy ze sobą dane o zapytaniach wprowadzonych do wyszukiwarki, lokalizacjach geograficznych, gdzie znajdował się użytkownik, jakie filmy obejrzał na YouTube oraz od kogo otrzymał i do kogo wysłał e-maile. Użytkownicy Google nie są o tym informowani z odpowiednim wyprzedzeniem ani proszeni o zgodę na takie przetwarzanie danych. Zdaniem holenderskiej organizacji ochrony danych jest to niezgodne z prawem.

Oczekiwanie wobec Google

Holenderski urząd wymaga, żeby Google wprowadził następujące zmiany:

  • Google będzie pytać o jednoznaczną zgodę użytkowników na łączenie danych osobowych z różnych usług Google. Można to osiągnąć za pomocą oddzielnego ekranu i akceptacji warunków na nim umieszczonych. Jednoznaczna zgoda nie może być uzyskana poprzez informacje umieszczone o przetwarzaniu danych w polityce prywatności lub warunkach korzystania ze strony.

  • Google lepiej wyjaśni, jak przetwarza dane w swojej polityce prywatności, aby zapewnić jasne i spójne informacje dla osób, których dane osobowe są wykorzystywane w różnych usługach Google.

  • Jeszcze lepiej będzie informować o tym, że YouTube jest częścią Google. W odniesieniu do tego ostatniego punktu wydaje się, że Google dostatecznie informuje o tym w Holandii.

Google ma czas na zmiany do końca lutego 2015 roku. Jeśli podejmie oczekiwane działania, to przestanie naruszać holenderską ustawę o ochronie danych. Po tym okresie holenderski urząd sprawdzi, czy Google spełnił wszystkie wymagania.

Na początku 2012 roku firma Google ogłosiła wprowadzenie z dniem 1 marca 2012 roku globalnej nowej polityki prywatności, mającej zastosowanie do użytkowników wszystkich usług Google. Po tym francuski urząd ochrony danych wszczął śledztwo w imieniu wszystkich europejskich urzędów ochrony danych. Na podstawie francuskiego dochodzenia 6 europejskich państw (Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania i Holandia) zdecydowało się rozpocząć dochodzenia krajowe, na podstawie własnych krajowych przepisów w zakresie ochrony danych.

Google vs Europa

Google jako prywatna firma działająca w Europie ma coraz więcej wytycznych, do których musi się stosować. Różne instytucje europejskie wymagają od Google dostosowania do obowiązujących lub nowo powstałych przepisów. W ciągu ostatnich dwóch lat do najważniejszych z nich należą:

  1. Usuwanie danych osobowych europejskich obywateli w oparciu o prawo do bycia zapomnianym decyzją Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

  2. Odprowadzanie opłat licencyjnych za korzystanie z treści publikowanych w prasie internetowej w Niemczech i Hiszpanii lub innych opłat wspierających media internetowe, np. we Francji.

  3. Wpuszczenie do wyników wyszukiwarki konkurencyjnych firm dostarczających wyniki wyszukiwania w wyniku dochodzenia antymonopolowego prowadzonego przez Komisję Europejską.

  4. Dostosowanie przetwarzania danych do ustaw obowiązujących w każdym europejskim kraju.

  5. Grupa robocza ds. ochrony danych osób fizycznych wydała 13 kryteriów i 9 rekomendacji, jak Google ma się stosować do prawa do bycia zapomnianym.

Na koniec warto przypomnieć sygnały płynące z Parlamentu Europejskiego o chęci podziału Google w Europie na mniejsze spółki świadczące osobne usługi. Mimo tych wszystkich wymagań i dużych oczekiwań można zauważyć, że Google świetnie sobie z tym wszystkim radzi, ale na pewno sporo to tę firmę kosztuje.

dr Artur Strzelecki, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach

linkedindr Artur Strzelecki jest międzynarodowym ekspertem w zakresie marketingu w wyszukiwarkach. Upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych, a w wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom, jak prowadzić strony internetowe. Jest twórcą Silesia SEM oraz Festiwalu SEO.



Sprawdź, który bank może zaproponować Ci najtańsze kredyty gotówkowe, najlepsze kredyty hipoteczne, kredyty dla firm, bezpłatne konta osobiste, konta firmowe czy najlepiej oprocentowane lokaty >>
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
To warto przeczytać














  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
RSS
Copyright © 1998-2021 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.