Dyskryminacja p2p w sieciach mobilnych?

23-11-2011, 07:12

Taki jest najważniejszy wniosek płynący z badań nad ruchem w szwedzkich sieciach. Niektórzy operatorzy nadają protokołowi p2p niższy priorytet. Problem tylko w tym, że korzystają z niego nie tylko serwisy służące wymianie plików.

Neutralność sieci jest problemem, z którym zapewne będziemy musieli się już niedługo zmierzyć. Ruch w internecie rośnie bardzo szybko, firmy telekomunikacyjne i rządy nie nadążają z rozbudową infrastruktury. Firmy dostarczające treści coraz głośniej mówią o konieczności nadania priorytetów niektórym usługom, by przynajmniej zapewnić je na dotychczasowym poziomie. To jednak rodzi wiele pytań z kluczowym - kto będzie ustalał, jakie strony ładować się mają szybciej kosztem innych?

Czytaj także: UE zastosuje "zasady otwartego internetu"

Problem ustalania priorytetów dotyczy w większym stopniu sieci bezprzewodowych. Korzystając z nich, mamy często nie tylko niższą prędkość transferu, ale także narzucony limit przesyłanych danych. Z problemem z tym, z analitycznego punktu widzenia, zmierzyła się Stiftelsen för Internetinfrastruktur, organizacja zarządzająca domeną .se. Zajmuje się ona także promocją rozwoju oraz stabilność internetu.

W swoim najnowszym raporcie The Health Status of Net Neutrality – The Operators’ Impact on Internet Traffic przyjrzała się sposobowi, w jaki dostawcy internetu w Szwecji zarządzają ruchem. Celem było ustalenie, jakie działania są praktykowane, jaka jest ich skala oraz wpływ na internet. Przeprowadzono trzy testy w sieciach kilkunastu operatorów - zwykłe przeglądanie stron internetowych, wymiana plików oraz streaming wideo.

Pierwszy wniosek był taki, że niektóre sieci mobilne systematycznie obniżały priorytet ruchu generowanego przez protokół bittorrenta. W raporcie podkreślono, że jest to działanie bardzo niebezpieczne, gdyż oprócz serwisów torrentowych z protokołu tego korzystają także m.in. Skype czy Spotify, które z działalnością piracką nie mają nic do czynienia.

Czytaj także: Neutralność sieci nie wyklucza zarządzania ruchem?

Zgodnie ze szwedzkim prawem dostawcy internetu mogą regulować ruch w swoich sieciach, jeżeli spełniają pewne warunki. Problemem jest jednak znalezienie informacji odnośnie tego, co i na jakich zasadach jest blokowane, którym usługom czy serwisom nadawany jest niższy priorytet.

Podjęta została decyzja o niepublikowaniu nazw poszczególnych telekomów, których praktyki uznane zostały za wątpliwe. Ma to dać im czas na ewentualną zmianę podejścia.


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy