Nowy Jork, który nazywany jest także Wielkim Jabłkiem (ang. Big Apple), postanowił wykorzystać to skojarzenie dla celów promocyjnych. Stworzone nowe logo – jabłko z listkiem oraz gałązką – pojawiło się na przystankach autobusowych, taksówkach z napędem hybrydowym, a także na torbach sieci sklepów spożywczych Whole Foods.
To element kampanii GreeNYC, która ma przekonywać do proekologicznego nastawienia władz oraz mieszkańców miasta, a także zaakcentować dążenie do zrównoważonego rozwoju.
Nieoczekiwanie, do nagłośnienia kampanii przyczyniła się firma Apple. Zdaniem jej przedstawicieli logo stworzone na potrzeby kampanii narusza zastrzeżony znak towarowy firmy – oczywiście także jabłko.
:[SONDA]: :[IMG-3a054]: Miasto wcześniej zwróciło się do Apple o zgodę na wykorzystanie motywu jabłka w swojej kampanii, jednak jej nie otrzymało. Pomimo to, motyw stał się graficznym symbolem akcji promocyjnej – donosi serwis Wired.com.
Firma z Cupertino oświadczyła, że użycie owocu, który od lat stanowi symbol firmy wprowadzi klientów w błąd oraz nadszarpnie reputację przedsiębiorstwa. Prawnik reprezentujący Nowy Jork nie zgadza się jednak z tym stwierdzeniem, dodając, że sprzeciw Apple nie ma żadnych podstaw i nie ma szans, by klienci zostali wprowadzeni w błąd.
Piłeczka jest teraz po stronie amerykańskiej firmy, która – jeśli złoży pozew przeciwko Nowemu Jorkowi – będzie musiała dowieść, że logo miasta faktycznie wprowadza w błąd oraz powoduje uszczerbek dla reputacji Apple. Sprawy tego typu należą do skomplikowanych i, jak na warunki amerykańskie, mogą trwać długo – od 6 do nawet 9 miesięcy.





