Przejdź do treści
DZNNKINTRNTWżycie, internet i AI
PieniądzeBiznesPrawoDomBezpieczeństwoTech & NaukaMotoryzacjaStyl życiaRozrywkaWydarzenia
PORADY
Jak wygląda pierwsza wizyta u psychologa prywatnie i czego się spodziewać?współpraca Cyfrowa biurokracja i fizyczny arkusz: Jak jakość papieru wpływa na wydajność i koszty w biurze?współpraca Radca prawny czy adwokat – kogo wybrać do swojej sprawy? Tiny house czy dom modułowy? Kiedy postawić na gotowe rozwiązania Zwrot towaru z zagranicznego e-sklepu w UE – kto zapłaci za przesyłkę? Anthropic uczy za darmo – 13 kursów o Claude i AI, certyfikat w gratisie Auto zepsute za granicą? Nie panikuj – zrób dokładnie to Wypożyczalnia auta bez karty kredytowej – czy w Polsce to w ogóle możliwe? Wysokiej jakości rower – jak go rozpoznać przed zakupem? Flexispot Wave C7 – ergonomiczny fotel do pracy przy komputerze po miesiącu testów (recenzja)
the:protocol Aukcje Bukmacherzy
reklama · dodaj

Do kogo należy jabłko?

  • Michał ChudzińskiMichał Chudziński
  • 8 kwietnia, 2008
  • Pieniądze, Reklama i PR
Firma Apple oraz Miasto Nowy Jork stanęły po przeciwnych stronach barykady. Powodem kłótni stało się… jabłko.

Nowy Jork, który nazywany jest także Wielkim Jabłkiem (ang. Big Apple), postanowił wykorzystać to skojarzenie dla celów promocyjnych. Stworzone nowe logo – jabłko z listkiem oraz gałązką – pojawiło się na przystankach autobusowych, taksówkach z napędem hybrydowym, a także na torbach sieci sklepów spożywczych Whole Foods.

To element kampanii GreeNYC, która ma przekonywać do proekologicznego nastawienia władz oraz mieszkańców miasta, a także zaakcentować dążenie do zrównoważonego rozwoju.

Nieoczekiwanie, do nagłośnienia kampanii przyczyniła się firma Apple. Zdaniem jej przedstawicieli logo stworzone na potrzeby kampanii narusza zastrzeżony znak towarowy firmy – oczywiście także jabłko.

:[SONDA]: :[IMG-3a054]: Miasto wcześniej zwróciło się do Apple o zgodę na wykorzystanie motywu jabłka w swojej kampanii, jednak jej nie otrzymało. Pomimo to, motyw stał się graficznym symbolem akcji promocyjnej – donosi serwis Wired.com.

Firma z Cupertino oświadczyła, że użycie owocu, który od lat stanowi symbol firmy wprowadzi klientów w błąd oraz nadszarpnie reputację przedsiębiorstwa. Prawnik reprezentujący Nowy Jork nie zgadza się jednak z tym stwierdzeniem, dodając, że sprzeciw Apple nie ma żadnych podstaw i nie ma szans, by klienci zostali wprowadzeni w błąd.

Piłeczka jest teraz po stronie amerykańskiej firmy, która – jeśli złoży pozew przeciwko Nowemu Jorkowi – będzie musiała dowieść, że logo miasta faktycznie wprowadza w błąd oraz powoduje uszczerbek dla reputacji Apple. Sprawy tego typu należą do skomplikowanych i, jak na warunki amerykańskie, mogą trwać długo – od 6 do nawet 9 miesięcy.

Michał Chudziński
Więcej z kategorii Pieniądze:
Jak bezpiecznie uregulować sprawy spadkowe i uniknąć konfliktów w rodzinie? Wywiad z mecenasem GrabowskimsamochódJak szybko sprzedać auto w skupie aut w WarszawieJak wybrać segment na sprzedaż w Ożarowie MazowieckimJak wybrać segment na sprzedaż w Ożarowie MazowieckimKonferencja w górach. Jak wybrać miejsce w Zakopanem, które sprzyja pracy i integracji?Konferencja w górach. Jak wybrać miejsce w Zakopanem, które sprzyja pracy i integracji?Jak stworzyć wygodne i funkcjonalne stanowisko pracy w salonie beauty?Jak stworzyć wygodne i funkcjonalne stanowisko pracy w salonie beauty?Gdzie stosuje się jednorazowe rękawice foliowe?Gdzie stosuje się jednorazowe rękawice foliowe?
#Apple #logo #Nowy Jork #pozwy
Partnerzy reklama · dodaj swoją firmę →
Przeprowadzki Wrocław Meble: rondigroup.pl Kilowat.pl Energia i smart dom RodzicWie.pl Rodzice i dzieci w sieci
Wydawca Dziennik Internautów
Serwis poradnikowo-newsowy.
Internet w życiu, życie w internecie.

Facebook X Instagram

Kontakt redakcja@di24.pl
patronaty: patronat@di24.pl
reklama: reklama@di24.pl
Serwis
O serwisie Redakcja Reklama Porady Katalog stron Prywatność i cookies Regulamin publikacji RSS
© 1998–2026 Dziennik Internautów · Treści powstają z udziałem narzędzi AI i są weryfikowane przez redakcję, która ponosi za nie odpowiedzialność redakcyjną.