ACTA to międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z szeroko pojętymi naruszeniami własności intelektualnej. Wciąż istnieją obawy, że wprowadzi ono bardzo surowe rozwiązania prawne w imię walki z piractwem. Obawom sprzyjało to, że prace nad porozumieniem toczyły się w niezrozumiałej tajemnicy. Ostatnia runda rozmów o ACTA miała być mniej tajna.
>>> Czytaj: ACTA: Kolejna runda będzie mniej tajna?
Niestety rozmowy prowadzone w Nowej Zelandii w dniach 12-16 kwietnia były tak samo tajne, jak zawsze. Strony wydały jednak wspólne oświadczenie, które zawiera istotne deklaracje. Oświadczenie to znajdziemy m.in. na stronie Komisji Europejskiej.
W oświadczeniu czytamy m.in., że w negocjacjach poczyniono postępy. Dotyczy to obszarów egzekwowania praw cywilnych i karnych oraz rozwiązań dotyczących „środowiska cyfrowego”. Zdaniem wielu stron negocjacje osiągnęły punkt, w którym sensowne jest opublikowanie szkicu dokumentu. Ma to nastąpić we środę, 21 kwietnia.
Negocjatorzy twierdzą ponadto, że ACTA nie będzie zakłócać u podpisujących ją państw prawa do ochrony podstawowych praw i wolności obywateli. Ma być ona zgodna z porozumieniem TRIPS. Zapewniono, że nie ma propozycji obligujących uczestników ACTA do przeszukiwania bagaży i osobistych urządzeń elektronicznych. Żaden z uczestników nie miał też proponować rozwiązań takich, jak „prawo trzech ostrzeżeń”.
Oczywiście deklaracje to jedno, a niuanse powstającego prawa to drugie. Więcej na temat tego, czy ACTA rzeczywiście stanowi zagrożenie, będzie można powiedzieć po opublikowaniu szkicu.
Kolejna runda rozmów w sprawie ACTA odbędzie się w Szwajcarii, w czerwcu.















