Mimo poważnych problemów prawnych, jakie firma Google ma w Stanach Zjednoczonych i Francji w związku z usługą Google Books, rząd Włoch postanowił zawrzeć z firmą umowę odnośnie skanowania książek – podaje BBC News. Decyzja ta została podjęta, gdyż zredukowane zostały fundusze na zachowanie pisanego dziedzictwa kulturowego w Rzymie i Florencji.
Przypomnijmy, że nad Sekwaną w grudniu ubiegłego roku amerykańska firma przegrała proces z grupą wydawniczą La Martiniere. Zgodnie z wyrokiem musiała na jego podstawie wypłacić odszkodowanie w wysokości 300 tysięcy euro, a także zaprzestać wykonywania czynności, które doprowadziły do naruszenia praw autorskich – de facto więc Google musiała zrezygnować ze skanowania książek.
>> Czytaj więcej: Google przegrywa z wydawcami książek
:[SONDA]:Z kolei za Oceanem podważona została ugoda, jaką firma zawarła z amerykańskimi wydawcami. Sprzeciwiły się temu bowiem m.in. Amazon, amerykański Departament Sprawiedliwości, a także Indie. Pierwsze przesłuchanie przed sądem miało miejsce w połowie lutego, nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia.
Przedmiotem zawartej z włoskim rządem umowy jest zeskanowanie do miliona książek, w tym dzieł najważniejszych włoskich twórców – Dantego, Galileusza czy Machiavellego. Nie będzie żadnego problemu z prawami autorskimi – wszystkie dzieła objęte umową powstały przed 1868 rokiem. Zostaną one następnie udostępnione za darmo za pośrednictwem Google Books.
Podobną inicjatywę, ale już bez udziału amerykańskiej firmy, realizuje także Francja. Rząd w Paryżu zamierza na projekt wydać miliard euro, jego realizacja rozpoczęła się od skanowania książek zgromadzonych w Bibliotece Narodowej. Docelowo całe dziedzictwo kulturowe Francji ma zyskać swoje cyfrowe „drugie ja”.





