Iridium to system 66 satelitów, krążących po sześciu różnych orbitach okołoziemskich (na wysokości 780 km), zapewniających łączność na obszarze całej planety (tylko on umożliwia komunikację wokół biegunów Ziemi). Przedsięwzięcie wystartowało 1 listopada 1998 roku, jednak już 15 sierpnia następnego roku ogłoszono bankructwo firmy. Powodem były bardzo wysokie koszty utrzymania systemu, błędy w zarządzaniu firmą, a także rosnąca popularność zwykłej telefonii komórkowej.
W roku 2001 firma wznowiła działalność pod nazwą Iridium Satellite LLC. Jest obecnie własnością rządu Stanów Zjednoczonych, głównie zza Oceanu pochodzi także większość z 359 tysięcy klientów. Iridium Satellite nie zamierza jednak tak łatwo oddawać pola ziemskim konkurentom, mimo że nie stanowi dla nich właściwie żadnej poważnej alternatywy.
>> Czytaj także: Kolizja satelitów na orbicie
1 czerwca br. ogłoszono, że firma podpisała umowę z francuską Thales Alenia Space, której przedmiotem jest dostarczenie 81 nowych satelitów, mających stworzyć system Iridium Next. 66 z nich zostanie umieszczonych na obecnych orbitach, pozostałe 15 służyć będą jako zapasowe.
Kontrakt wart jest 2,1 mld dolarów, a całe przedsięwzięcie 2,9 mld dolarów. Większość z tej kwoty firma zamierza pokryć z własnych środków. Pierwsze obiekty powinny znaleźć się na orbicie w pierwszym kwartale 2015 roku.
Iridium osiąga przychody na poziomie kilkuset milionów dolarów rocznie, z czego około 1/4 pochodzi z kontraktów z amerykańskim Ministerstwem Obrony – podaje serwis BBC News.















