W Senacie słyszę, że "w internecie jest się bezkarnym". Trochę mnie to martwi

, 29-01-2016, 10:11

Jeśli w XXI wieku polityk zasiadający w Senacie wierzy w pełną bezkarność w internecie to... chyba mamy problem.

Wczoraj Senat pracował nad "ustawą inwigilacyjną", zresztą te prace toczą się nadal. Przysłuchiwałem się im z uwagą i muszę przyznać, że w pewnym momencie usłyszałem coś bardzo niepokojącego. Nie pisałem o tym od razu bo chciałem zaczekać, aż ten cytat znajdzie się w stenogramie. Chciałem mieć pewność, że dobrze usłyszałem. 

W internecie jest się bezkarnym?

W czasie prac nad ustawą inwigilacyjną senator Maria Pańczyk-Pozdziej powiedziała. 

Szanowny Panie Senatorze, internet jest medium wszechwładnym, właściwie wszystko w nim wolno, bo jest się bezkarnym.

Nie wiem co Wy o tym sądzicie, ale mi opadła szczęka. Kto wierzy w bezkarność w internecie?

Polskie organy ścigania i sądy od lat zajmują się zniesławieniami w internecie, pedofilią w internecie, kradzieżami pieniędzy w internecie, cyberatakami, oszustwami internetowymi itd. Polska policja ujęła Polsivlera a także złodzieja Bitcoinów. Dochodzi nawet do tego, że czasem zagrożona jest wolność słowa z powodu zbyt intensywnych działań (np. w sprawach z art. 212). Zaledwie wczoraj pisaliśmy o wizycie w domu internauty, który mógł znieważyć Prezydenta RP.

Przyznam, że jestem uczulony na wypowiedzi o bezkarności w internecie. Zauważam bowiem od lat, że politycy najpierw lansują mit internetowej bezkarności, by potem używać go jako argumentu przy nadmiernym zaostrzaniu prawa. Dobrym przykładem takiego polityka był Sarkozy, który chciał "ucywilizować" internet.

Prawdą jest, że czasem ktoś robi coś złego z użyciem internetu i trudno go powstrzymać. Zauważcie jednak, że poza internetem działa ta sama zasada. Nie wszystkie przestępstwa "w realu" są wykrywane. Świat jest generalnie okrutny. Nie jest prawną, że mamy porządny świat realny oraz mroczny internet, w którym wszystko wolno. W internecie nie jest się bezkarnym.

Na koniec zacytuję całą wypowiedź Pani senator, abyście widzieli kontekst w jakim ona padła. Znajdziecie ją także w stenogramie na stronie senatu.

Szanowny Panie Senatorze, internet jest medium wszechwładnym, właściwie wszystko w nim wolno, bo jest się bezkarnym. Czy próbowano w komisji ustalić coś na kształt hierarchii ważności zagrożeń? Bo np. szkalowanie, opluwanie ludzi jest groźniejsze od wielu innych spraw, choćby dotyczących poprawności politycznej. Co, zdaniem komisji, jest najgroźniejsze i powinno być w pierwszej kolejności ścigane przez określone organa? Tych zagrożeń jest pewnie multum, ale co, zdaniem komisji, jest najważniejsze i co powinno być z urzędu, że tak powiem, w pierwszej kolejności ścigane? 

Musze przyznać, że samo pytanie zadane przez panią senator w kontekście rozważanego problemu było całkiem dobre. Natomiast te stwierdzenia o wszechwładności i bezkarności mnie osobiście zaniepokoiły. Oto z mediów dowiadujemy się, że w Polsce grozi Ci wizyta policji za znieważenie Prezydenta, a jednocześnie w senacie ktoś mówi o bezkarności w internecie... no proszę!

Czytaj także: Jak artykuł 212 i "luka systemowa" ograniczają anonimowość w sieci? Jak szkodzi to wolności słowa?


Komentuj na Facebooku
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2016 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.