Szanse na wzmocnienie, i tak już silnej, pozycji Google na rynku reklamy online znacznie wczoraj wzrosły. Federalna Komisja Handlu USA (FTC)wyraziła bowiem zgodę na przejęcie przez Google firmy DoubleClick, jednego z największych dostawców usług i technologii związanych z wyświetlaniem w Internecie reklam graficznych.
Firma Google ogłosiła w kwietniu 2007 r. zawarcie wiążącej umowy o nabyciu DoubleClick za 3,1 miliarda dolarów w gotówce. Sprzedającymi byli Hellman & Friedman - firma private equity z San Francisco, a także JMI Equity oraz zarząd.
Od początku pomysł tego przejęcia wzbudzał kontrowersje. Niezadowoleni byli nie tylko konkurenci Google i DoubleClick, ale również obrońcy prywatności internautów.
- Zdecydowane wsparcie ze strony Federalnej Komisji Handlu jest jasnym komunikatem: przejęcie to nie stanowi żadnego zagrożenia dla konkurencji i jest korzystne dla klientów - odpiera zarzuty Eric Schmidt, prezes i dyrektor generalny Google, po korzystnej dla jego firmy decyzji FTC.
Proces przejęcia DoubleClick zależy już tylko od Komisji Europejskiej, która rozpoczęła już badanie wpływu tej transakcji na interesy konsumentów oraz konkurencyjnych firm. Przejęcie zostało zatwierdzone wcześniej przez Australijską Komisję ds. Konkurencji i Konsumentów, a stosowną, pozytywną rekomendację wydała też jedna z trzech agencji regulacyjnych w Brazylii.
W opublikowanej 20 grudnia br. pozytywnej opinii, Federalna Komisja Handlu odrzuciła obawy dotyczące konkurencji. Google i DoubleClick prowadzą, według FTC, działalność o charakterze uzupełniającym się i nie konkurują ze sobą.
Podstawową działalnością Google jest sprzedaż reklam tekstowych, podczas gdy rdzeniem działalności firmy DoubleClick jest dostarczanie reklam graficznych i raportowanie statystyk. DoubleClick nie kupuje reklam ani ich nie sprzedaje; nie zajmuje się też kupnem ani sprzedażą przestrzeni reklamowej. Udostępnia natomiast technologię, która umożliwia reklamodawcom i wydawcom wyświetlanie reklam po uzgodnieniu między nimi warunków, a także przygotowuje dla nich statystyki związane z tymi reklamami.
Federalna Komisja Handlu zauważyła także, że na rynku reklamy online panuje silna konkurencja, a przejęcie przez Google firmy DoubleClick jest tylko jedną z kilku niedawnych transakcji, które podkreślają intensywność tej konkurencji.
Na tym samym rynku w ostatnich miesiącach doszło do kilku innych znaczących zmian własnościowych, m.in. Yahoo ogłosiło przejęcie firmy Right Media; AOL przejął firmy ADTECH AG i TACODA; WPP Group przejęło 24/7 Real Media; Microsoft kupił za 6 miliardów dolarów firmę aQuantive, a ponadto przejął AdECN.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej