Zabici rosyjscy żołnierze w internetowym katalogu, czyli "Zaginiony Iwan"

04-09-2014, 14:57

W sieci pojawiła się strona z danymi rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli lub zaginęli na Ukrainie. Jej twórcy chcą pomóc rodzinom żołnierzy, które mogą nie mieć pojęcia o ich losie.

Czas zwiększonych wydatków zbliża się nieubłaganie.

>> Sprawdź konto z kartą otwartą na dzisiaj <<

0 zł za prowadzenie rachunku, użytkowanie karty debetowej i wypłaty gotówki!


Konfliktowi rosyjsko-ukraińskiemu od początku towarzyszą ciekawe zjawiska związane z internetem. Najnowszym z nich jest strona LostIvan.ru, która ma być katalogiem zabitych lub zaginionych na Ukrainie rosyjskich żołnierzy. Strona jest rzekomo tworzona przez wolontariuszy, którzy chcieliby pomóc rodzinom i bliskim żołnierzy w uzyskaniu informacji o ich losie. Trudno powiedzieć, na ile ta strona jest wiarygodna. Sami jej twórcy podkreślają, że nie mogą wziąć odpowiedzialności za dokładność treści.

Na stronie znajdują się zdjęcia żołnierzy, nazwiska oraz tabelki z różnymi informacjami. Są też... reklamy i prośba o datki. 

zrzut

Oczywiście klikając w zdjęcie z nazwiskiem, przejdziemy na strony poświęcone poszczególnym żołnierzom. Poniżej przykładowa strona mówiąca o Siergieju Żdanowiczu, który rzekomo wyjechał na ćwiczenia, ale zginął w czasie szturmu na lotnisko w Doniecku.

zrzut

Niektóre karty żołnierzy na LostIvan.ru zawierają odnośniki do kont w serwisach społecznościowych. Przykładowo Stas Nikolas (zob. profil VKontakte i na LostIvan.ru) miał zginąć w czasie szturmu na Antracyt.

Inny taki przykład to Siergiej Aleksandrowicz Arhipow. Po profilu na Vkontakte widać, że jest to wojskowy. Na LostIvan.ru figuruje on jako żołnierz pojmany w czasie ataku na Nowoazowsk.

zrzut

Nawet jeśli strona LostIvan wygląda na prowizoryczną, to trzeba mieć na uwadze, że władze Rosji raczej nie przyłączą się do inicjatywy dla dobra rodzin żołnierzy. W Rosji po prostu nie wypada mówić o tych żołnierzach. Ich własny kraj albo się do nich nie przyznaje, albo robi z nich ofiary losu, które mają poważne problemy z orientacją w terenie lub nie potrafią bezpiecznie spędzić urlopu.

Sonda
Czy Rosji uda się ukryć przed własnymi obywatelami, że żołnierze giną w tym konflikcie?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Nakładają się na to wszystko tak dziwne wypadki, jak pobicie Lwa Szlosberga, redaktora gazety Pskowskaja Gubernija, który angażował się w publikowanie informacji na temat żołnierzy zabitych na Ukrainie. Były też inne ataki na dziennikarzy, którzy publikowali takie informacje, a przedstawicielka OBWE ds. mediów Dunja Mijatović apelowała o wyjaśnienie tych spraw. Pytanie brzmi, czy władzom Rosji naprawdę zależy, by to wyjaśniać (zob. Russian authorities must end impunity for attacks on journalists, says OSCE Representative following another attack in Pskov).

Niedawno mogliśmy oglądać zdjęcia satelitarne NATO dowodzące, że Rosjanie są na Ukrainie. Dziś natomiast Reuters cytuje oficera NATO, który twierdzi, że kilka tysięcy rosyjskich żołnierzy jest na terytorium Ukrainy i są oni zaopatrzeni w setki czołgów i pojazdów opancerzonych.



Sprawdź, który bank może zaproponować Ci najtańsze kredyty gotówkowe, najlepsze kredyty hipoteczne, kredyty dla firm, bezpłatne konta osobiste, konta firmowe czy najlepiej oprocentowane lokaty >>
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
To warto przeczytać








  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
RSS
Copyright © 1998-2021 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.