Wpadka chińskiej armii - cyberatak w telewizji

26-08-2011, 11:04

Chiński rządowy kanał telewizyjny CCTV 7 wyemitował w lipcu program dokumentalny, w którym pokazany jest przebieg prawdziwego cyberataku na cel w Stanach Zjednoczonych. To nowy dowód w kwestii działalności chińskiej armii od lat podejrzewanej o ataki na cele znajdujące się w innych państwach.

16 lipca 2011 państwowy kanał CCTV 7 wyemitował program dokumentalny „Technologia wojskowa: nadchodzi internetowa burza”. Na pierwszy rzut oka audycja wydaje się dość standardowym dokumentem o możliwościach wywołania cyberwojen w sieci. Na ekranie można jednak zobaczyć nie teoretyczne, a prawdziwe nagranie ataku z chińskiego systemu na cel znajdujący się w USA.

To wręcz niesłychane. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego faktu jest pomyłka montażysty, który nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia tego materiału – pisze Mikko Hypponen na firmowym blogu F-Secure. Program do niedawna można było obejrzeć na stronie internetowej CCTV 7, ale zgodnie z przewidywaniem ekspertów został on już usunięty.

Materiał pokazywał m.in. ekran oprogramowania stworzonego na Uniwersytecie Inżynierii Informacyjnej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. W oknie „Wybierz cel ataku” widniała lista witryn związanych z zakazanym i prześladowanym w Chinach ruchem religijnym Falun Gong. Wybrano z niej stronę o numerze IP 138.26.72.17 (należącą do Uniwersytetu Stanowego Alabamy w Birmingham), a chwilę potem przeprowadzający atak użytkownik kliknął w przycisk „Zaatakuj”.

Nie możemy określić, o jakiego rodzaju atak chodzi, ale już samo istnienie takiego oprogramowania to wiadomość wielkiego kalibru – komentuje Mikko Hypponen. Więcej o pokazanym przez chińską telewizję ataku można dowiedzieć się na stronie nowojorskiej gazety Epoch Times, założonej przez członków ruchu Falun Gong.

>> Czytaj także: Największy cyberatak w historii

Chińskim hakerom przypisuje się wiele ataków na rządowe zamówienie, m.in. serię włamań do systemów informatycznych firm zbrojeniowych i agend rządowych Stanów Zjednoczonych w 2003 roku oraz ataki na rządowe serwery Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec w 2007 roku. Według ekspertów w działaniach takich mogą brać udział specjalnie wyszkolone jednostki Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Udziału władz Chin nie udało się jednak aż do tej pory udowodnić, a ich przedstawiciele stanowczo odcinają się od oskarżeń.


Następny artykuł » zamknij

Fala krytyki zalewa polityków

Źródło: F-Secure
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
Tematy pokrewne:  

tag F-Securetag cyberwojnatag cyberatakitag Chinytag ataki
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy