USA: 10 tysięcy wojskowych płaciło za dostęp premium do MegaUpload

27-03-2012, 07:48

Stanowiło to dwie trzecie kont, które założone zostały z wojskowych domen. Nie wiadomo jednak, czym wymieniali się pracownicy amerykańskiego wojska.

Gdy w styczniu br. zamknięty został serwis MegaUpload, niewielu zastanawiało się nad tym, czy ktoś trzymał tam pliki, do których posiadał prawa autorskie. Część internautów takowe dane tam przechowywała, w momencie zamknięcia serwisu straciła jednak do nich dostęp. Dlatego też zespół prawników pracuje nad tym, by internautom umożliwić ich pobranie. Na to jednak muszą zgodzić się władze Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej: Jak odzyskać pliki z MegaUpload?

W procesie katalogowania danych, jakie internauci na serwerach trzymali, odkryto sporo kont użytkowników zarejestrowanych z domen rządowych. Na liście widnieją Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Skarbu, Edukacji, FBI, Senat czy NASA. Pracownicy tych instytucji posiadają 1058 kont, z czego 344 o charakterze premium, czyli płatnych. Za ich pośrednictwem wymienili się ponad 15 tysiącami plików - podaje TorrentFreak.

To jednak nic w porównaniu z liczbą użytkowników amerykańskiego wojska. Z domen do niego należących założono 15.634 kont, z czego aż 10.223 stanowiły płatne. Wojskowi internauci wymienili się za ich pośrednictwem blisko 341 tysiącami plików.

Nie wiadomo, czym dokładnie wymieniali się pracownicy rządowych instytucji. Trudno jednak byłoby uwierzyć w to, że przedmiotem tych transakcji były dokumenty państwowe. Jest to tak samo prawdopodobne, jak to, że większość z wymienianych plików stanowiły dane, do których posiadali oni prawa autorskie.

Zapewne nigdy się tego nie dowiemy. No, chyba że Wikileaks wkroczy do akcji.

Czytaj także: Majątek Dotcoma zatrzymany bezprawnie 


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Czerwiec 2021»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930