Unia Europejska dramatycznie odstaje od globalnych liderów w rozwoju sztucznej inteligencji. W ostatnim roku powstało zaledwie 3 duże modele AI w całej UE, podczas gdy USA stworzyły 40, a Chiny 15. Komisja Europejska zaproponowała Cyfrowy Omnibus jako pierwszy krok do uproszczenia ponad 100 regulacji cyfrowych, ale eksperci ostrzegają, że zmiany są wciąż kosmetyczne.

W skrócie:
Fragmentacja przepisów i nadmierne obciążenia regulacyjne sprawiają, że europejskie firmy rezygnują z inwestycji w nowe technologie. System obejmuje ponad 100 regulacji cyfrowych obsługiwanych przez 270 organów regulacyjnych, co czyni UE jednym z najbardziej skomplikowanych środowisk prawnych na świecie.
Najbardziej alarmujący jest fakt, że po roku od publikacji raportu Draghiego o konkurencyjności UE wdrożono tylko jedno z 10 kluczowych zaleceń. Tymczasem różnica w dobrobycie między Europą a USA systematycznie rośnie - jeszcze 30 lat temu PKB per capita w obu regionach był podobny, dziś amerykański jest dwukrotnie wyższy.
Cyfrowy Omnibus to pierwszy pakiet przeglądowy regulacji cyfrowych w UE, mający uporządkować system przepisów narastających przez lata. Obejmuje przegląd RODO, DSA, DMA oraz sektorowych regulacji dotyczących AI, danych i cyberbezpieczeństwa. Polska, sprawując prezydencję UE, aktywnie wspiera te uproszczenia jako priorytet nowej kadencji Komisji Europejskiej.
Przedsiębiorcy i start-upowcy często nie rozumieją obecnych regulacji, a ich implementacja sama w sobie staje się problemem. Szczególnie dotkliwe są nakładające się przepisy, które generują nieprzewidziane koszty i opóźnienia w projektach innowacyjnych.
"W Europie od wielu lat jest takie przekonanie, że regulacje to jest to, co pozwoli jej się stać liderem światowym. To tzw. efekt brukselski: my będziemy pierwsi, którzy będą regulować daną technologię, i to spowoduje, że wszyscy pójdą za nami. Sztuczna inteligencja jest tego bardzo dobrym przykładem" - tłumaczy Jakub Turowski, dyrektor ds. polityki publicznej w Mecie na region Europy Środkowo-Wschodniej.
Komisja Europejska uruchomiła AI Apply Strategy, nową strategię inwestycyjną mającą przyspieszyć praktyczne wdrożenia sztucznej inteligencji. Program obejmuje rozwój europejskich centrów kompetencji, wsparcie badań nad modelami AI oraz budowę 19 "fabryk sztucznej inteligencji" w 16 krajach UE, w tym dwóch w Polsce.
Fabryki AI to wyspecjalizowane jednostki zdolne do trenowania i rozwijania dużych modeli językowych oraz innych systemów AI. Mają one stworzyć wspólny, paneuropejski rynek usług AI i zmniejszyć zależność od amerykańskich i chińskich dostawców.
Według Parlamentu Europejskiego, AI Act jest pierwszą na świecie kompleksową regulacją sztucznej inteligencji, przyjętą w 2024 roku. Jednak Komisja Europejska szacuje, że fragmentacja cyfrowego rynku wewnętrznego kosztuje UE około 415 miliardów euro rocznie w utraconym PKB. Dodatkowo OECD wskazuje, że inwestycje prywatne w AI w UE wynoszą około 7,4 miliarda dolarów rocznie, podczas gdy w USA przekraczają 40 miliardów dolarów.
Decyzja o uproszczeniu prawa i równoległe uruchomienie inwestycji w AI to dopiero początek procesu mającego zatrzymać pogłębianie się luki technologicznej. Eksperci podkreślają, że bez radykalnych zmian Europa może stracić nie tylko pozycję technologiczną, ale także geopolityczną przewagę w globalnej gospodarce cyfrowej.
Źródło: Newseria
Foto: Freepik
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
Stopka:
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.