SEO nie umiera

informacja prasowa 11-12-2012, 10:34

Aktualizacje algorytmu Google mają za zadanie dać użytkownikom większy komfort korzystania z wyszukiwarki i pokazywać bardziej wartościowe wyniki. Czy to się udaje i jaki wpływ na przeciętnego Kowalskiego oraz branżę SEO mają zmiany w Google, opowiada Artur Pleskot, Prezes Zarządu SEO Power, właściciela giełdy linków tekstowych w treści Linkolo.pl

Marcin Osiak: Czym jest Pony – najnowsza aktualizacja Google?

Artur Pleskot, Linkolo.plArtur Pleskot, Linkolo.pl: Pony nie istnieje. Google oficjalnie nigdy nie potwierdziło wpuszczenia do swojej stajni nowego zwierzątka. Faktem jest, że coś się zadziało, ponieważ nastąpiło poważne naruszenie zaistniałej „po Pandzie” struktury w wyszukiwarce i na cenzurowanym znalazły się dobre i wartościowe serwisy. Pony to wymysł specjalistów, którzy uznali, że Google wypuściło kolejną zmianę algorytmu, nie chwaląc się tym. Kilka dni później jednak z Mountain View padła zapowiedź, że niedawno wprowadzony algorytm Panda będzie uaktualniany. Być może ta zmiana była takim zwiastunem nowej Pandy.

MO: Skoro nie o Pony, to porozmawiajmy ogólnie o zmianach w algorytmie Google. Jak wpływają one na przeciętnego użytkownika internetu?

AP: Zwykły użytkownik dostaje przede wszystkim bardziej wartościowe informacje. Jeszcze rok temu bardzo trudno było się przebić przez porównywarki cenowe i znaleźć odpowiednie dla siebie wyniki wyszukiwania. Dziś, co widać gołym okiem, dostajemy praktycznie od razu to, czego szukamy.

MO: A jak zmiany w Google wpływają na pozycjonerów i całą branżę SEO?

AP: Google cały czas pracuje nad tym, aby użytkownicy odnajdywali informacje jak najbardziej zbliżone do ich oczekiwań. Branża SEO od wielu lat bawi się z wyszukiwarką w kotka i myszkę, a każda zmiana w Google powoduje, że świat pozycjonerów lekko się trzęsie i muszą oni znaleźć nowe techniki na bezpieczne windowanie stron swoich klientów do góry. Wszystko sprowadza się oczywiście do tego, że Google chce, aby pozycjonerzy działali zgodnie z ich polityką. Zawsze powtarzam, że jeśli ktoś pozycjonuje z głową, to nie ma co się obawiać kolejnych aktualizacji algorytmu Google.

MO: Czy więc branża SEO jest zagrożona?

AP: Absolutnie nie. Branża SEO nie zginie, jedyne co, to musi się zmienić. Pozycjonerzy muszą być elastyczni i wciąż poszukiwać nowych technik podnoszenia stron w wynikach w taki sposób, aby nie zostali uznani za osoby działające w sprzeczności z polityką Google.

MO: Mówi się, że giełda linków to nie SWL. Jak na to patrzy Google, czy klienci giełd linków, np. Linkolo.pl muszą obawiać się zmian w algorytmach wyszukiwarki?

AP: Tak między Bogiem a prawdą, to zmiana algorytmu Google może wpłynąć na każdego. Giełdy linków są o tyle dobre, że odnośniki znajdują się na wartościowych bardzo często stronach, dzięki czemu sankcje, o których mówi polityka Google, są najczęściej jedynie teoretyczne. Giełda linków to pośrednik pomiędzy wydawcą wynajmującym powierzchnię reklamową a pozycjonerem. Osobiście uważam, że jeśli giełdy linków będą działać tak, jak dotychczas, to jeszcze długo będą skutecznym narzędziem pozycjonowania, które opiera się algorytmom Google.

Marcin Osiak





Sprawdź, który bank może zaproponować Ci najtańsze kredyty gotówkowe, najlepsze kredyty hipoteczne, kredyty dla firm, bezpłatne konta osobiste, konta firmowe czy najlepiej oprocentowane lokaty >>
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
To warto przeczytać








Tematy pokrewne:  

tag SEOtag Linkolo.pltag Googletag giełda linków

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
RSS
Copyright © 1998-2021 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.