Sąd: Nie ma obowiązku zabezpieczania Wi-Fi. Antypiraci mają ciężej

13-09-2012, 13:24

Nie ma obowiązku zabezpieczenia Wi-Fi, aby powstrzymać piratów, którzy mogą przez niezabezpieczoną sieć pobierać pliki - taką opinię wyraziły już dwa sądy w USA oraz jeden w Finlandii. Można odnieść wrażenie, że rośnie świadomość sędziów w tym zakresie i wraz z tym wyczerpują się możliwości, jakie mają tzw. antypirackie trolle.

Kiedyś sądy bardziej sprzyjały antypiratom. Przynajmniej w USA i UK wystarczyło zdobyć kilka adresów IP, a sądy bez problemu zgadzały się na identyfikację internautów i prowadzenie spraw przeciwko nim. Dorabiali się na tym niezbyt uczciwi prawnicy, tacy jak Andrew Crossley, szef firmy ACS Law.

Sytuacja zaczęła się nieco zmieniać, gdy sądy stawały się bardziej świadome technologicznie. Sędziowie w różnych krajach zaczęli kwestionować wartość adresu IP jako dowodu naruszenia.

Pojawiły się też obiekcje do jednoczesnego pozywania setek lub tysięcy osób. Sędziowie dochodzili do wniosku, że każda sprawa powinna być rozpatrywana oddzielnie, tak więc zamiast jednego pozwu przeciwko setkom internautów powinny być setki pojedynczych pozwów, co antypiratom się nie opłaca. 

Przełom w myśleniu o WiFi

Prawdziwy przełom nastąpił w maju tego roku w Finlandii. Po raz pierwszy sąd stwierdził, że właściciel sieci Wi-Fi nie odpowiada za naruszenia dokonane z użyciem tej sieci. Wcześniej sądy były zdania, że jeśli ktoś nie zabezpieczył sieci Wi-Fi, powinien odpowiedzieć np. za pobierane za jej pośrednictwem pliki, ale coraz częściej jednak obrońcy praw internautów pytali: "A dlaczego tak ma być? Czy jeśli ktoś pożyczy mój rower i spowoduje wypadek, też mam odpowiedzieć?".

Czytaj: Sąd: Właściciel sieci Wi-Fi nie odpowiada za naruszenie

Krótko po wyroku, jaki zapadł w Finlandii, sąd w USA wydał podobną decyzję. W lipcu sędzia Lewis Kaplan z Sądu Okręgowego na Manhattanie orzekł, że niezabezpieczenie sieci Wi-Fi nie może być uznane za "zaniedbanie". O decyzji tej informowała organizacja Electronic Frontier Foundation, która uparcie dostarczała sądom swoje opinie przy podobnych sprawach.

Jeszcze istotniejszą decyzję podjął na początku tego miesiąca sędzia Phyllis Hamilton z Sądu Okręgowego dla Północnej Kalifornii, o czym również informuje EFF. Sędzia ten rozpatrywał sprawę wszczętą z inicjatywy AF Holdings, wydawcy filmów dla dorosłych, który pozwał Josha Hatfielda z Kalifornii właśnie w związku z niezabezpieczeniem sieci Wi-Fi.

Sędzia Hamilton stwierdził, że nie ma żadnych podstaw, by sądzić, że Hatfield miał obowiązek zabezpieczenia swojej sieci Wi-Fi. Nie istniała przecież żadna szczególna relacja między internautą i wydawcą, która zobowiązywałaby internautę do takiego działania. Rozumowanie sądu wydaje się rozsądne i oczywiste, ale sądy nie zawsze rozumowały w taki sposób. 

Sonda
Zabezpieczasz sieć WiFi?
  • tak
  • nie
  • nie mam sieci WiFi
wyniki  komentarze

Trzeba się przygotować na to, że podobnych decyzji sądów będzie więcej, tak więc "antypirackie trolle" pozywające internautów będą miały trudniejszy orzech do zgryzienia. Prawdopodobnie obserwujemy ewolucję świadomości sądów dotyczącej zagadnień internetowych. Zapewne coraz więcej sędziów wie, co to router i pewnie coraz większy ich odsetek prywatnie tego urządzenia używa. To prowadzi do trzeźwiejszych ocen w zakresie odpowiedzialności właścicieli prywatnych sieci Wi-Fi.

EFF zwraca uwagę na to, że w sądach nadal toczy się wiele spraw, w których internautom zarzuca się niezabezpieczenie sieci. Coraz łatwiej będzie jednak przekonywać sędziów, że trudno w tym przypadku mówić o naruszeniu.

Poniżej dokument sądowy ze sprawy AF Holdings vs. Josh Hatfield

AF Holdings vs. Josh Hatfield  

Czytaj: HADOPI: 14 piratów do sądu po 20 miesiącach działalności. Sukces?


Źródło: EFF
Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Maj 2021»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31