Rapidshare odzyskuje "swoje" domeny

20-07-2010, 20:15

Jest to o tyle ważne, że Rapidshare walczy o poprawę swojego wizerunku. Nie służyły temu serwisy podszywające się pod niego i promujące działania niezgodne z prawem.

Serwis Rapidshare, umożliwiający internautom wymianę plików, coraz bardziej stanowczo walczy o swoje dobre imię. Jego właściciele nie chcą, by był kojarzony z łamaniem praw autorskich. Służą temu m.in. działania wymierzone w użytkowników dopuszczających się tego typu przestępstw lub promocja legalnego nabywania treści. Majowa wygrana przed sądem w Düsseldorfie, który stwierdził, że Rapidshare nie może być odpowiedzialny za to, że jego użytkownicy naruszają prawo, to także ważny argument.

>> Czytaj więcej: RapidShare wygrywa przed sądem

Sonda
Korzystasz z serwisu RapidShare?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

To jednak nie wszystko. Także Rapidshare przekonał się, jak istotne jest posiadanie praw do domen zawierających własną nazwę. Obecnie w sieci działania sporo serwisów internetowych, mających w adresie "rapidshare", które działają na szkodę oryginału. Powód? Umożliwianie wymiany chronionych plików.

Od początku roku Rapidshare walczy z właścicielami tych stron. Ponieważ polubowne załatwienie spraw nie powiodło się, wniesione zostały skargi do WIPO - Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Wynik okazał się niezwykle korzystny dla serwisu - otrzymał on prawo do przeszło 20 domen zawierających słowo "rapidshare". Kilkanaście kolejnych czeka na rozpatrzenie - podaje TorrentFreak.

Rapidshare będzie mógł zlikwidować działające pod adresami serwisy lub też przekierować na legalną stronę. Widać wyraźnie, że właściciele nie zamierzają tak łatwo poddać się w walce o swoje dobre imię.

>> Czytaj także: RapidShare kończy z zachętami 


Następny artykuł » zamknij

Piraci w firmowych sieciach

Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy