Opieka społeczna nie sięgnie po dane z banków, ale i tak można mieć obawy

11-03-2015, 15:05

Pomoc społeczna będzie lepiej zinformatyzowana, ale przy okazji może zyskać szersze uprawnienia w zakresie prześwietlania ludzi. Propozycje w tym zakresie zostały już złagodzone, ale nadal wzbudzają zastrzeżenia.

W październiku ubiegłego roku Dziennik Internautów pisał o projekcie nowelizacji Ustawy o świadczeniach rodzinnych, który to projekt zakłada zinformatyzowanie działań w zakresie świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Zmiany w prawie umożliwią m.in. załatwianie spraw za pośrednictwem internetu, także z użyciem profilu zaufanego ePUAP. Ponadto pomoc społeczna będzie pozyskiwać dane z różnych rejestrów państwowych, co wyeliminuje konieczność składania zaświadczeń.

Ten sam projekt nowelizacji ma także zwiększyć możliwości urzędników w zakresie pozyskiwania informacji o ludziach. Wcześniej informowaliśmy, że poszerzony zostanie katalog podmiotów, od których pracownicy opieki społecznej będą mogli pozyskiwać niezbędne informacje w sprawach związanych z zasiłkami. Pierwotnie proponowano, aby wśród tych podmiotów znalazły się nawet banki.

Nie będzie odpytywywania banków

Niedawno przedstawiono nową wersję wspomnianego projektu ustawy, przygotowaną już po konsultacjach (kopię dokumentu znajdziecie pod tekstem). Banki wypadły z katalogu podmiotów, które mają udzielać informacji pracownikom opieki społecznej. Niemniej ten katalog nadal jest obszerny i obejmuje także szkoły i placówki ochrony zdrowia. 

- Oczywiście informacje np. dotyczące stanu zdrowia czy uczęszczania na zajęcia szkolne mogą mieć istotne znaczenie dla udzielenia wsparcia obywatelom. Ważne jednak, by gromadzenie danych – często bardzo wrażliwych – odbywało się przy zachowaniu gwarancji praw obywatelskich - czytamy w oświadczeniu Fundacji Panoptykon, która brała udział w konsultacjach projektu i uważnie śledzi prace nad nowelizacją. 

Centralny rejestr

Projekt nowelizacji nadal przewiduje stworzenie centralnego rejestru z danymi osób i rodzin ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej lub korzystających z tych świadczeń. W tym rejestrze będą się znajdować takie dane, jak imię, nazwisko, PESEL, adres, ale również informacje o stopniu pokrewieństwa z członkami rodziny, rodzaju szkoły i okresie, na który przyznano świadczenie. Dane będą przechowywane przez okres 10 lat (!) od dnia zaprzestania udzielania świadczeń.

- Naszym zdaniem dane należy przechowywać tak długo, jak jest to koniecznie do osiągnięcia celu zgodnego z prawem. Projekt Ustawy w ogóle nie wskazuje, dlaczego został wybrany taki, a nie inny okres przechowywania danych. Uważamy, że wymóg przechowywania przez 10 lat informacji o osobach, które pobierały świadczenia rodzinne czy pomocy społecznej, nie znajduje uzasadnienia - czytamy w stanowisku Fundacji Panoptykon, jakie było przedstawione w czasie konsultacji. 

Warto też zauważyć, że rejestr najwyraźniej ma gromadzić dane o członkach rodzin osób, które ubiegają się o świadczenia lub je otrzymują. W dotychczas obowiązującym stanie prawnym mogły być przetwarzane tylko dane dotyczące osób pobierających świadczenia rodzinne

Istnieją obawy, że nowe przepisy pozwolą urzędnikom na dowolne przeglądanie informacji o osobach, które korzystają lub wiele lat wcześniej korzystały z opieki społecznej. Takiemu dowolnemu przeglądaniu można zapobiec, np. wprowadzając konieczność pozostawienia jakiegoś śladu po uzyskaniu dostępu do danych. Powinna istnieć możliwość kontrolowania tego, czy dostęp do danych nie jest nadużywany. 

Projekt ustawy

Poniżej kopia omawianego projektu nowelizacji. Można znaleźć dokument także na stronie RCL.

Do Ku Ment 152655 by Dziennik Internautów


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy