Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Kilka miesięcy wcześniej niż zakładano udało się pozyskać milion płacących abonentów. Serwis streamingowy Hulu planuje dalszą ekspansję, na którą chce wydać sporo pieniędzy.

Hulu to obecnie największy konkurent serwisu YouTube. Mimo że dostępny jest jedynie dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych, zdołał odnieść duży sukces. W przeciwieństwie jednak do serwisu należącego do Google'a, Hulu stawia przede wszystkim na seriale i filmy, dostarczane przez profesjonalnych twórców treści, czyli przede wszystkim wytwórnie filmowe i stacje telewizyjne. Na tym też buduje swoją markę.

Czytaj także: Hulu rezygnuje z giełdy

W czerwcu zeszłego roku serwis wprowadził abonament, co było krokiem trochę ryzykownym, biorąc pod uwagę niską raczej skłonność internautów do płacenia za treści w sieci. Kilka miesięcy później musiał on zostać obniżony, co było efektem niższego niż się spodziewano zainteresowania. Okazuje się jednak, że był to krok w dobrym kierunku. Jason Kilar, dyrektor generalny serwisu, powiedział, że Hulu posiada już milion płacących abonentów. Taki rozwój wypadków oczywiście przewidywano, jednak przekroczenie bariery miało mieć miejsce pod koniec roku. Plan został wyprzedzony o kilka miesięcy - podaje agencja Reuters.

Kilar wierzy, że do końca roku liczba płacących internautów dalej urośnie. Cały czas poszerza się także oferta serwisu. Początkowo treści dostarczały firmy będące właścicielami Hulu - News Corp., Walt Disney Co. oraz NBC Universal. Od tego czasu systematycznie rośnie lista dostawców - są wśród nich także Viacom oraz Miramax.

Dyrektor dodał, że tegoroczne przychody mają osiągnąć poziom około 500 milionów dolarów. Z kolei 375 milionów dolarów mają wynieść wydatki na nowe treści poniesione w tym roku. Pozytywnie wpłynie to zapewne na wartość serwisu, który wystawiony został na sprzedaż. Wstępne szacunki mówią o kwocie dwóch miliardów dolarów, jakie właściciele chcieliby pozyskać. Chętnych nie brak.

Czytaj także: Apple ma chrapkę na Hulu

Ze streamingiem wiązane są duże nadzieje. Ta forma przekazu cały czas zyskuje na popularności, czego świetnym przykładem, oprócz Hulu, jest YouTube. Oba serwisy różni jednak koncepcja biznesowa. Nie brak jednak także sceptycznie do Hulu nastawionych dostawców treści - niektórzy obawiają się, że podpisanie z serwisem umowy mogłoby podkopać ich relacje z płatnymi telewizjami, zapewniającymi najczęściej większość przychodów.


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *