Serwis Pracuj.pl sprawdził, jak wygląda korzystanie z nowych technologii wśród nauczycieli, którzy są jednocześnie użytkownikami Pracuj.pl. Z ankiety wynika, że 1/3 respondentów wymienia
korespondencję mailową z uczniami, co piąty tą drogą dostaje prace
domowe, a 30% ma nawet swoich uczniów w kręgu znajomych na portalach
społecznościowych.
Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że użytkownicy Pracuj.pl mogą być wśród nauczycieli grupą szczególnie otwartą na nowe technologie.
Na brak infrastruktury i środków do właściwego przekazywania wiedzy
narzeka 52% nauczycieli, którzy wzięli udział w badaniu. Dostęp do
takich rozwiązań, jak multimedialne tablice czy elektroniczny dziennik
ucznia, ma z tej grupy odpowiednio 14% i 17% osób.
– Te dane
Pracuj.pl nie wydają się optymistyczne, ale i tak przekraczają średnią
ogólnopolską. Dotyczą zresztą rozwiązań, które przecież dopiero
wkraczają do polskich szkół – komentuje Lechosław Hojnacki, wykładowca i ekspert w dziedzinie nowych technologii. – Uczniowie mają dziś w
domach statystycznie znacznie lepszy dostęp do komputerów, urządzeń
mobilnych, internetu i jego najnowocześniejszych technologii Web 2.0 niż
w szkole. W tych okolicznościach kluczowe znaczenie ma dziś akceptacja
nauczycieli dla nowych technologii społeczeństwa informacyjnego oraz
podnoszenie ich kompetencji w dziedzinie umiejętnego wykorzystywania w
dydaktyce – dodaje Hojnacki.
>>> Czytaj: Wirtualne szkoły rozpoczęły rok szkolny
Nowe rozwiązania technologiczne dają nauczycielom możliwość
przekazywania wiadomości w bardziej interesujący sposób, a właśnie
satysfakcja z dzielenia się wiedzą jest zdaniem grupy badanych jednym z
najbardziej atrakcyjnych aspektów tego zawodu – twierdzi tak 66% z nich.
Najmniej atrakcyjne w zawodzie nauczyciela jest zdaniem badanych
wynagrodzenie, twierdzi tak ponad 3/4 z nich. 70% uważa również, że
dorabianie poprzez udzielanie korepetycji jest w ich przypadku
konieczne. Przez ostatnie pięć lat pensje nauczycieli rosły szybciej niż
średnia krajowa, a niedawno ich płace zasadnicze wzrosły o 7%, mimo to
nadal jest to jedna z najgorzej opłacanych profesji w Polsce. Wciąż
zarabiają też kilkakrotnie mniej od kolegów z innych krajów Unii.
Ponad 62% ankietowanych nauczycieli narzeka też na stres związany z
wykonywanym zawodem, a ponad połowa na skomplikowane zasady przyznawania
awansu i konieczność podnoszenia kwalifikacji za własne pieniądze. W
codziennym życiu zawodowym najbardziej przeszkadza im jednak brak
szacunku dla tego zawodu ze strony uczniów (twierdzi tak 72%) i rodziców (61%). Ponad połowę boli brak zrozumienia ze strony
środowiska. Środowisko lokalne dostrzega tylko teoretyczną ilość wolnego (wakacje, ferie) nie docenia wkładu pracy i odpowiedzialności – stwierdza jeden z ankietowanych.
Multimedia to nie wszystko
Pracuj.pl raczej słusznie stwierdza, że nauczyciele bardziej znają nowe technologie, niż stosują je w klasach, jednak na taki stan rzeczy może wpływać wiele czynników. Ekspert pytany przez Pracuj.pl podkreśla kwestię kompetencji nauczycieli. Wiele osób sądzi, że nauczyciele nie sięgają po komputery, „bo się nie znają”. Dla pełniejszego obrazu zjawisk edukacyjnych warto jednak zauważyć dwa inne powody.
Po pierwsze, wcale nie jest prawdą, że dzieci posadzone przed komputerem robią się nagle grzeczne i mądre. Często nic się nie zmienia albo jest nawet gorzej – uczeń na sam widok laptopa nadmiernie się ekscytuje. Nauczyciele praktycy zauważają, że kolejne pokolenia uczniów mają coraz większe problemy z koncentracją uwagi. Nowe technologie nie zawsze pomogą w skupieniu się na tym, co jest treścią lekcji. Dlatego może się zdarzyć, że nauczyciel świadomie zrezygnuje z użycia komputera.
Po drugie, skuteczność i atrakcyjność przekazywania wiedzy w formie cyfrowej jest przeceniana. Oczywiście współczesna pedagogika nie wątpi w to, że przyswajanie informacji różnymi zmysłami jest skuteczniejsze niż nauczanie słowne. To jednak nie oznacza przekazywania wiedzy wyłącznie za pomocą nowych technologii.
Przy nauczaniu przyrody bardzo kształcące mogą być preparaty i doświadczenia. Przy nauce matematyki można użyć ciekawych gier planszowych lub konstrukcji przestrzennych. Niestety coraz więcej osób chciałoby przenieść te działania na komputer, przy którym dzieci i tak spędzają dużo wolnego czasu. Niewątpliwie informatyzacja edukacji jest potrzebna, ale to nie znaczy, że komputery rozwiążą wszystkie złożone problemy edukacji, a ich ograniczone zastosowanie wynika tylko z niechęci lub niewiedzy.





